Mój narzeczony też choruje na PSC. Rozpoznanie i przebieg choroby sa podobne do przypadku Pana Michała. Jestem przerażona tym, co przeczytałam...mnie lekarze mówią całkiem coś innego; na razie faszeruja go lekami a o przeszczepie nic nie mowia. Za kilka dni idzie znow do szpitala na biopsje watroby. Jego wyniki sa tragiczne, dlatego bardzo sie o niego boję. Krzyś (tak ma na imie moj przyszły mąż) jest rowniez nauczycielem, trenerem druzyny pilkarskiej, dla niego sport to pasja. Nie wiem komu powinnam wierzyc...lekarzom czy swojej intuicji, ktora podpowiada mi, ze nie jest z nim dobrze, i ze przeszczep powinno sie przeprowadzic jak najszybciej...prosze o pomoc ;(((
Chorobę PSC - ratunek w przeszczepie :: zobacz komentowany artykuł
Rozpoczęty przez
~agnieszka87~
, lis 01 2008 15:53
1 odpowiedź w tym temacie
#1 ~agnieszka87~
Napisano 01 listopad 2008 - 15:53
#2 ~snail~
Napisano 08 styczeń 2012 - 09:40
Użytkownik agnieszka87 dnia 01 listopad 2008 - 15:53 napisał
Mój narzeczony też choruje na PSC. Rozpoznanie i przebieg choroby sa podobne do przypadku Pana Michała. Jestem przerażona tym, co przeczytałam...mnie lekarze mówią całkiem coś innego; na razie faszeruja go lekami a o przeszczepie nic nie mowia. Za kilka dni idzie znow do szpitala na biopsje watroby. Jego wyniki sa tragiczne, dlatego bardzo sie o niego boję. Krzyś (tak ma na imie moj przyszły mąż) jest rowniez nauczycielem, trenerem druzyny pilkarskiej, dla niego sport to pasja. Nie wiem komu powinnam wierzyc...lekarzom czy swojej intuicji, ktora podpowiada mi, ze nie jest z nim dobrze, i ze przeszczep powinno sie przeprowadzic jak najszybciej...prosze o pomoc ;(((
Jesli rzeczywiscie ma PSC to jedyne wyjscie to przeszczep. Bez przeszczepu nie przezyje 10 lat! Nie ma lekarstwa na PSC i tylko przeszczep daje szanse na normalne zycie!
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
użytkowników, gości, anonimowych


Zgłoś do usunięcia







