Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja


21 odpowiedzi w tym temacie

#1 Barth

Barth

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 263 postów

Napisano 26 październik 2010 - 17:00

Cytat

Biskup jeśli dostrzega dobrą wolę powrotu do Kościoła zdejmuję karę z apostaty, a ten na mocy sakramentu pokuty znów staje się katolikiem.

Karę? Jeżeli świadomie rezygnuję z tej pełnej próżności instytucji jaką jest Kościół, to oni nazywają to karą?
To raczej ulga!

#2 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 1400 postów

Napisano 26 październik 2010 - 17:26

Autorka artykułu pominęła dwie sprawy, związane z apostazją. Trzeba mieć ukończone 18 lat zaś ksiądz ma pół roku na odpowiedź. Na internetowych forach można znaleźć informacje o utrudnieniach, jakie czasem robią księża: jako świadków żądają rodziców chrzestnych. Autorka(?) - stosując (Ctrl+c) i (Ctrl+v) ze strony "Apostazja.pl" pominęła inną, dla kogoś może ważną informację: "Nie mają mocy prawnej apostazje składane przez Polaków składane poza Polską (np. w Niemczech i Austrii) co prowadzi do paradoksów, że Polak mieszkający na stałe w Niemczech nie jest tam katolikiem, a w Polsce może nim być." Cała ta apostazja ma znaczenie wyłącznie administracyjne - dla Kościoła, ktoś raz ochrzczony jest na zawsze "członkiem Kościoła - Ciała Chrystusa". Wyraźnie mówi o tym Katechizm Kościoła Katolickiego. Czy ma to jakieś znaczenie? Dziś może mniej, choć dla wierzących - fundamentalne. Ciekawych odsyłam do zapoznania się z losami hiszpańskich Żydów zwanych marranos. Fakt, że było to wieki temu, nie ma tu znaczenia. Oglądam czasem tv"Trwam", słyszę, co maja do powiedzenia ludzie przekonani o jedynej słuszności swych racji. I jak się organizują - wszystko w imię umiłowania Prawdy. No cóż, talibowie też zaczynali od małego.

#3 ~Angelina~

~Angelina~
  • Goście

Napisano 26 październik 2010 - 17:44

Idź do Rebe albo do biskupa od jehowych oni ci to załatwią - a jka znowu nas odwiedzi wujek Dolek to znowu cię ochrzczą.

#4 ~Przemek~

~Przemek~
  • Goście

Napisano 26 październik 2010 - 19:16

Wcale nie trzeba mieć świadków i wcale nie trzeba chodzić do proboszcza lub innego "czarnego" - którego się nie chce oglądać. Reguluje to prawo powszechne – dyrektywa europejska 95/46/WE, art. 8 Karty Praw Podstawowych a w Polsce – art. 32 ust. 1 pkt 6 Ustawy o ochronie danych osobowych oraz Art. 53. Konstytucji RP!!!

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 październik 2010 - 19:21

Podatek wyznaniowy wykaże, że katolików jest w Polsce max. 20 %. To agresywna i wrzaskliwa mniejszość.

#6 art-b

art-b

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 1063 postów

Napisano 26 październik 2010 - 19:50

Wyświetl postUżytkownik Gość dnia 26 październik 2010 - 19:21 napisał

Podatek wyznaniowy wykaże, że katolików jest w Polsce max. 20 %. To agresywna i wrzaskliwa mniejszość.
I tutaj się z Tobą zgadzam w 100%. O ile ludzie są leniwi żeby wypisać się z kościoła to nie byliby leniwi gdyby mieli bronić swojej kasy.

#7 ~lodanak~

~lodanak~
  • Goście

Napisano 26 październik 2010 - 19:54

procedura apostazy jest tak skonstruowana żeby utrudnić rezygnację z udziału w kk... moim zdaniem winno się odpowiednio sformułować pytania w kwestionariuszach urzędu statystycznego dokonującego okresowo spisu ludności i wszystko będzie wiadomo... sprawy wiary mają naturę osobistą i nie powinny wymagać procedur, świadków, wycieczek do proboszcza, czy dokumentów wydawanych niemowlakom w czasie chrztu... kościół zawsze był pijawką na organizmie państwa i jak długo będzie mógł, to będzie... w końcu to jest środowisko, w którym opłaca się być i łatwo żyć... szczególnie takim bez charakteru i kręgosłupa, a takich jest przecież tak wielu... niestety...

#8 ~aaa~

~aaa~
  • Goście

Napisano 26 październik 2010 - 21:47

I tak choć gadacie na Kościół polecicie po chrzest, ślub i pogrzeb... bo przecież co ludzie powiedzą i w Kościele jest tak uroczyście... ni i jak mamusie bez księdza chować. Tacy z was apostaci...

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 październik 2010 - 00:00

Jak wprowadzą podatek wyznaniowy, to się okaże ilu mamy prawdziwych katolików. Dopóki przynależność do kościoła jest darmowa, mało kto będzie od tego uciekał. Wierzący, niepraktykujący - tak to się teraz nazywa.

#10 ~Zal~

~Zal~
  • Goście

Napisano 27 październik 2010 - 02:22

Już dziś to było, więc powtórzę:

Za każdym razem podawany jest błędny sposób. Proponuje się dokonanie "wypisania z Kościoła" w oparciu o prawo kanoniczne. Według Watykanu taka możliwość nie istnieje i w papierach kościelnych nadal pozostaje się katolikiem. Jeszcze raz powtórzę -- apostazja w świetle prawa kanonicznego nie istnieje. Procedura stworzona w Polsce nie działa i nie jest akceptowana przez Watykan. Co więcej, powyższe działanie nie powoduje "wypisania z Kościoła". Do tego jest upokarzająca dla osoby, która ją przeprowadza.

Jedynym słusznym rozwiązaniem jest wypisanie się z Kościoła w oparciu o nasze świeckie prawo. Konkretniej bazując na ustawie o ochronie danych osobowych. Link dodałem do powiązanych.

Wypisać się z Kościoła można korzystając z naszego świeckiego prawa. Opis znajduje się pod poniższym linkiem:

http://wystap.pl/wystap-z-kosciola/

#11 ~who_the~

~who_the~
  • Goście

Napisano 27 październik 2010 - 07:58

Wbrew textowi do formalnego wystąpienia z kościoła nie jest konieczne przechodzenie upokarzającej procedury stawiania się w parafii ze świadkami. Wystarczy wysłać odpowiednio przygotowany text do swojej parafii, ponieważ zgodnie z prawem polskim możemy domagać się usunięcia naszych danych osobowych od osób i instytucji je przetwarzających. Więcej: wystap.pl

#12 ~LOL~

~LOL~
  • Goście

Napisano 27 październik 2010 - 07:59

Jeżeli wprowadzą ten podatek, to okaże się kto tu jest prawdziwym katolikiem - ci idioci co go wprowadzą, aby zarabiać na ludziach, którzy nie mają pieniędzy, czy ludzie, którzy po prostu nie mają czego włożyć do ust a będą musieli płacić księżom, aby ci mogli sobie kupic astona martina.

KAŻDY, POWTARZAM: KAŻDY KSIĄDZ, KTÓRY CHCE ZARABIAĆ NA RELIGII, JEST PO PROSTU SKU**** A NIE OSOBĄ POBOŻNĄ. STFU!

#13 ~czytelniczka~

~czytelniczka~
  • Goście

Napisano 27 październik 2010 - 09:54

Wyświetl postUżytkownik aaa dnia 26 październik 2010 - 21:47 napisał

I tak choć gadacie na Kościół polecicie po chrzest, ślub i pogrzeb... bo przecież co ludzie powiedzą i w Kościele jest tak uroczyście... ni i jak mamusie bez księdza chować. Tacy z was apostaci...
popieram...

#14 ~sylwestrius~

~sylwestrius~
  • Goście

Napisano 27 październik 2010 - 13:16

Nie rozumiem dlaczego tu mowa jest o upokarzającej procedurze? Upokarzającej dla kogo? Dla tego, kto rezygnuje. Osobiście nie uczestniczyłem jeszcze nigdy przy składaniu aktu apostazji, ale jeżeli już ktoś się na ten akt decyduje to:
1. najczęściej ksiądz nie robi żadnych problemów, bo boi się, że usłyszy wszystkie te epitety, które przewijają się przez powyższe wypowiedzi niewierzących;
2. ksiądz ewentualnie zada pytanie o pewność podjętej decyzji;
3. do Kościoła nie zapisuje nikogo państwo i zasadniczo państwo nie jest zainteresowane twym wyznaniem (co innego proboszcz, bo musi płacić od każdego mieszkańca - UWAGA MIESZKAŃCA! NIE KATOLIKA!!! podatek) i pewnie dlatego stosuje się prawo kościelne nie świeckie (państwowe);
4. jeżeli uznajesz, że jesteś niewierzący, to po co ci wypisywanie się z czegoś, w co nie wierzysz - wszak w krasnoludki tez mało kto wierzy, a jeszcze się nie zdarzyło, by ktoś złożył w urzędzie akt niewiary w krasnoludki;
5. spiesz się, bo już niedługo (pod wpływem pogłębionej interpretacji nad niezatartym znamieniem chrztu) akt apostazji jako wystąpienie z Kościoła może się stać niemożliwy;
6. wypełnienie jednego papieru przy dwóch świadkach to naprawdę nieskomplikowana procedura - wyobraźcie sobie załatwianie wypisu z Kościoła w ZUS-ie :)
Na koniec jeszcze jedna refleksja - dlaczego większość osób niewierzących, czy ateistów (których szanuję, zresztą sam mam znajomych wśród nich) zachowuje się jak antyteiści czyli atakując i obrażając Kościół, lub bardziej jego instytucję. Wiem, poranieni, rozczarowani - jestem w stanie to zrozumieć, ale tych, którzy doznali osobistych zranień jest naprawdę niewielu. A reszta? Moda? Brak własnego zdania i pęd owczy za tym co mówią inni? Ofiary medialnych wiadomości - bo w mediach o Kościele raczej dobrze nie zwykło się mówić, co nie jest zgodne z prawdą (każdy obiektywnie myślący to przyzna). Powód (odbiegając od tematu) widzę jeden: politycy mają chrapkę na pieniądze kościelne - to ostatni portfel na którym nie położono łapy. Ktoś napisał powyżej, że KK to wrzód na państwie, to znowu w telewizji słyszę z ust SLD, że państwo nie będzie łożyć na Kościół - w sensie na księży nauczających religii, ale ale... dlaczego nikt nie wspomni ile państwo otrzymuje z ramienia Kościoła? Ile np. Kościół zatrudnia ludzi na plebaniach, w szkołach, przedszkolach, na KUL-u (gdzie studiować może każdy, bez względy na wyznanie), w poradniach i Caritasie itd? Ile rodzin dzięki temu ma co do garnka włożyć - o tym nikt nie wspomina. Ja nie jestem ślepy - swoje o Kościele, albo raczej kościele wiem, bo jestem księdzem i swoje widzę, a widzę więcej (proszę mi wierzyć) niż przeciętny wierny. Ale wiara w Kościół, a wiara w kościół to dwie różne sprawy. No! Dosyć tego bo się zagalopowałem. Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia tym, co z Kościoła się "wypisują" - czekamy na was.

#15 ~Mariusz~

~Mariusz~
  • Goście

Napisano 27 październik 2010 - 15:48

Wyświetl postUżytkownik aaa dnia 26 październik 2010 - 21:47 napisał

I tak choć gadacie na Kościół polecicie po chrzest, ślub i pogrzeb... bo przecież co ludzie powiedzą i w Kościele jest tak uroczyście... ni i jak mamusie bez księdza chować. Tacy z was apostaci...
Widzę że nie masz o Apostatach zielonego pojęcia, Apostatą nie staje się taka osoba którą tu przedstawiłaś, Apostata nim odszedł od sekty religijnej, dobrze to przemyślał i wziął pod uwagę wszystkie za i przeciw, wierz mi, na pewno nie poleci do przedstawicielstwa sekty (kościoła) po żaden ślub czy chrzest, są pewne wyjątki, jak na przykład pochówek Matki która należała do czarnej mafii (była katoliczką) i życzyła sobie pogrzebu w obecności przedstawiciela czarnej mafii (popularnie zwanego księdzem), wolę zmarłego należy wypełnić. Po za tym to, co ludzie powiedzą jest nie istotne, ludzie gadali, gadają i gadać będą, w życiu należy postępować zgodnie z własnym sumieniem, rozumem, wolą a nie robić tak jak chcieli by tego "ludzie".

#16 ~Ysobeth nha Ana~

~Ysobeth nha Ana~
  • Goście

Napisano 28 październik 2010 - 00:27

@'sylwestrius':

Wiary w krasnoludki nikt nie uważa za rzecz oczywistą u każdego - w przeciwieństwie do wiary w mitologię chrześcijańską. Wobec tego nie ma powodu składać nigdzie aktu niewiary w krasnoludki - nikt przecież nie zakłada, że w nie wierzysz. Nawet ci, co prawdziwie wierzą w krasnoludki, nie sądzą, że wszyscy wokół w nie wierzą.

Wypełnienie jednego papieru przy świadkach jest sporą niewygodą - tym bardziej, że najpierw trzeba się postarać o akt chrztu (często sprowadzać go z odległej miejscowości, a nie wszyscy księża bez oporu go wydają, jeśli znają cel jakiemu ma posłużyć). Namówienie dwojga ludzi do bycia świadkami, w końcu domaganie się uszanowania swoich praw, kiedy księża często utrudniają sprawę ile tylko się da - wszystko to razem jest upokarzające, bo niby dlaczego mam tyle trudu wkładać w anulowanie czegoś, na co się nie zgadzałam?

Najzdrowiej byłoby, gdyby do Kościoła należeli tylko ci ludzie, którzy tego chcą i szczerze wierzą - czyli gdyby albo chrzciło się dopiero tych, co są już zdolni do samodzielnych przemyśleń i decyzji, albo usuwało się z ksiąg każdego, kto w stosownym czasie nie potwierdzi swojej woli należenia do Kościoła (wszyscy wierzący, którzy przystąpili do bierzmowania, pozostają - resztę uważa się za "martwe dusze" i automatycznie usuwa). Dopiero wtedy byłoby można mówić o konkretnych procentach - a nie jak jest teraz: na podstawie rejestru chrztów. Tylko że wtedy Kościół mógłby się okazać nie tak wszechwładną instytucją, za jaką się uważa - mógłby stracić wpływy finansowe i rząd dusz, a na to się nie zdecyduje.

#17 ~sylwestrius~

~sylwestrius~
  • Goście

Napisano 28 październik 2010 - 08:36

do ~Ysobeth nha Ana~

"Dopiero wtedy byłoby można mówić o konkretnych procentach - a nie jak jest teraz: na podstawie rejestru chrztów."

Z tego co się orientuję, to liczbę osób deklarujących się jako wierzące podaje się na podstawie ankiet wykonywanych przez np.: OBOP. (choć mogę się mylić) Tak jak już wspomniałem wcześniej pisząc o podatku o wiernych, nikt nie jest w stanie określić, kto w moim mieście, gdzie jestem proboszczem, czy wikariuszem, jest Katolikiem a kto nie i w związku z tym płacę podatek od ilości zameldowanych w gminie mieszkańców, dlaczego więc nagle taka wiedza pojawia się w statystykach krajowych? Właśnie na podstawie deklaracji osób badanych przez instytuty opinii publicznej.

"Tylko że wtedy Kościół mógłby się okazać nie tak wszechwładną instytucją, za jaką się uważa - mógłby stracić wpływy finansowe i rząd dusz, a na to się nie zdecyduje."

Rząd dusz rzeczywiście Kościół posiada, ale jest to cechą integralną Kościoła - tyle, co to za rząd jest? Taki jak w całej Polsce i na pewno przeceniany przez osoby wrogie, czy nieprzychylne Kościołowi. Bądźmy realistami - Kościół swoje a Polacy swoje, taka jest prawda. Trudno tu zatem mówić o wszechwładnej instytucji - jedno jest pewne, nawet gdyby był jeden biskup na całą Polskę, a Katolicy w kraju stanowili by jakąś zdecydowaną mniejszość, to ten biskup i tak wypowiadał by się w sprawie polityki (jak teraz o invitro) gdyż nie zależy to od siły Kościoła, tylko od naszej wiary w wartość życia ludzkiego. Owszem, głos ten byłby mniej słyszalny, a jeżeli by go podkreślano, to w tym samym celu co dzisiaj - żeby pokazać jaki to zaścianek ten KK.

O tym, że księża utrudniają sprawę aktu apostazji nie wiedziałem - choć przecież, głupi, mogłem się domyślić, znając księży. To jest rzeczywiście przykre i dla mnie niezrozumiałe.

I ostatnia sprawa: nigdy nie usuwa się, nie anuluje, wymazuje, zakleja czy jeszcze nie wiem co - osoby ochrzczonej w księgach. Jest to po prostu z kościelnego punktu widzenia (niezatarte znamię chrztu) nielogiczne. Ja myślę, że potrzeba raczej, żeby ludzie niewierzący zaczęli o tym mówić, bo przecież nie mówią - skąd brały by się wyniki OBOPu i jemu podobnych. Zauważyć też trzeba, że Kościół otwarcie mówi ilu jest prawdziwych Katolików w kraju licząc co roku wiernych, którzy praktykują, a więc tych prawdziwych wiernych - reszta jest tylko na papierku, czyli tak jakby ich nie było. Wiem - jak się w google wpisze "liczenie wiernych" to pojawiają się od razu GW i TVN24 szczekające o oszustwach - jednak liczba jest naprawdę przybliżona, przecież nie liczy się wiernych w Boże Narodzenie tylko w zwykłą niedzielę, lub niedzielę Chrystusa Króla, ale to żadne uroczystość. Jasne, że jakiś proboszczyna, chcąc się wykazać doda jeden lub dwa procenty, ale w całości to ginie. Zresztą o względnej wiarygodności tych badań świadczy fakt, że liczba wiernych co roku maleje.
Na koniec dziękuję za uwagi, na pewno mi się one przydadzą, gdy sam kiedyś stanę przed osobą chcącą złożyć omawiany akt.

#18 ~Przemek~

~Przemek~
  • Goście

Napisano 28 październik 2010 - 08:52

Dokładnie ~Mariusz~ się z Tobą zgadzam. Sam mam teraz "urwanie głowy" z rodziną o chrzest swojego syna, której zapowiedziałem że go nie będę chrzcił w KRK !!! Pozostawiam go "wolnym", dorośnie i sam zadecyduje czy chce być katolikiem, żydem czy też islamistą - jego wybór. Nie będę z nieświadomego dzieciaka robił katolika i poprawiał statystyk kościołowi. Kiedyś zadałem dziecku szwagra pytanie po pierwszej komunii - "po co byłaś u komunii?" - odpowiedz była żenująca - "bo wiedziałam że dostane prezenty od wszystkich". Sobie też sam powiedziałem że jak mój syn będzie chciał iść do komunii (bo inni idą) to zadam mu to samo pytanie - odpowiedź będzie pewnie identyczna - więc wtedy sam bez komunii kupię mu co będzie chciał!!!

#19 ~Arcadius Flavius~

~Arcadius Flavius~
  • Goście

Napisano 28 październik 2010 - 11:39

Nigdy, nigdzie niczego nie podpisywałem (to za mnie zdecydowano, że będę katolem) - więc nie muszę się z niczego "wypisywać". pozdrawiam.

#20 ~Sznajper~

~Sznajper~
  • Goście

Napisano 30 październik 2010 - 21:46

Wyświetl postUżytkownik sylwestrius dnia 27 październik 2010 - 13:16 napisał

4. jeżeli uznajesz, że jesteś niewierzący, to po co ci wypisywanie się z czegoś, w co nie wierzysz - wszak w krasnoludki tez mało kto wierzy, a jeszcze się nie zdarzyło, by ktoś złożył w urzędzie akt niewiary w krasnoludki;

Wypisywanie się z wiary w krasnoludki rzeczywiście nie ma sensu, bo nikt rejestrów wierzących w krasnoludki nie prowadzi.
Ale gdybym jako niemowlę został zroszony sikami krasnoludka (nie prawdziwymi oczywiście, tylko wodą przemienioną w transcendentalnym rytuale w siki krasnoludka) i tym aktem automatycznie zostałbym zapisany do KKK (Kościoła Krasnoludka Koszałka), to jako osoba dorosła chciałbym się z tego szaleństwa wypisać.




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

użytkowników, gości, anonimowych