Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


42 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~ola~

~ola~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 08:14

Sama jestem mamą 9 latka i wydaje mi się że trochę tutaj przesady. Karetka do złamanej ręki? Jakie tutaj było zagrozenie życia? Poinformowano rodziców i dla mnie to było by najważniejsze. Tatuś filozof już zakłada, ze pewnie gdyby sie do nich nie dodzwonili to nikt by sie dzieckiem nie zajął. Bzdura i tyle. A gdyby dziecko zawieżli do szpitala to tatuś by krzyczał, że on chciał do innego szpitala a nie do tego. Ludzie o co ten krzyk?

#2 ~RobertF~

~RobertF~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 08:22

Trzeba wydać rozporządzenie zakazujące dzieciom przewracania się i po sprawie... Problemem jest to dlaczego nie wezwano pogotowia lub lekarza, a dzieci się przewracały, przewracają i będą przewracać... Kiedyś w każdej szkole, przedszkolu itp. była pielegniarka , ale uznano to za relikt tzw. "komuny" i zmieniono i teraz jest już "fajnie i demokratycznie"...

#3 ~KAMA~

~KAMA~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 08:28

Przepraszam bardzo , ale mama "robi igły z widły".Ciekawe co by sama zrobiła ?Łatwo oskarżać inną osobę (a ta ma pod soboą ok 25 maluchów) ,szkołę.Mogło się zdarzyć ,że nauczycielka niewidziała całego zdarzenia , ale mama mając jedno , dwójke dzieci często też nie widzi "jak to sie stało"A dlaczego dziecko było dopiero po 6 h u lekarza , dlaczego mama zwlekała a nie poszła od razu albo nie wezwała karetki??Sama mam dziecko w grupie przedszkolnej i wsplóczuje nauczycielkom, które pod sobą mają tyle maluchów ,przecież nie są w stanie wszystkiego widzieć :( Jesli chodzi o udzielenie pomocy -to nauczyciel to nie lekarz i może pani bała sie ,że zrobi więcej szkody???A mama chłopca w jaki sposób udzieliłaby pomocy?-no chyba ,że jest pielegniarką.

#4 ~Stefan~

~Stefan~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 08:30

~Ola~ weź może idź do jakiegoś lekaza ( takiego od glowy czy coś ), albo mam inna propozycje. Zlamie ci rękę i zamist zapewnić ci pomoc medyczna, zadzwonimy po kogoś z Twojej rodziny i poczekamy aż przyjedzie. Co tak ból złamania, przecież tylko w dwóch miejscach, twarda jesteś wiec dasz radę prawda. Jesteś krety....nka

#5 ~editor's~

~editor's~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 09:19

Przepraszam bardzo , ale mama "robi igły z widły".Ciekawe co by sama zrobiła ?Łatwo oskarżać inną osobę (a ta ma pod soboą ok 25 maluchów) ,szkołę.Mogło się zdarzyć ,że nauczycielka niewidziała całego zdarzenia , ale mama mając jedno , dwójke dzieci często też nie widzi "jak to sie stało"A dlaczego dziecko było dopiero po 6 h u lekarza , dlaczego mama zwlekała a nie poszła od razu albo nie wezwała karetki??Sama mam dziecko w grupie przedszkolnej i wsplóczuje nauczycielkom, które pod sobą mają tyle maluchów ,przecież nie są w stanie wszystkiego widzieć :( Jesli chodzi o udzielenie pomocy -to nauczyciel to nie lekarz i może pani bała sie ,że zrobi więcej szkody???A mama chłopca w jaki sposób udzieliłaby pomocy?-no chyba ,że jest pielegniarką.


KAMA Słonko, nauczyciel w przedszkolu czy szkole, ma pod opieką sporo dzieci, zazwyczaj około 25 i masz rację to ciężkie zadanie, odpowiedzialne i czasem trudno mu podołać. I właśnie dlatego ten zawód wykonują ludzie z odpowiednim wykształceniem pedagogicznym i niezbędnymi umiejętnościami, a nie jakieś dziunie z ulicy. Jeżeli panie sobie nie poradziły to jest to tylko i wyłącznie ich błąd, to ich praca i n ie porównuj ich zdolności do upilnowania dzieci ze zdolnościami przeciętnej matki. Personel przedszkola ( szkoły ), po takim wypadku, miał obowiązek wynikający z przepisów, zawiadomić rodziców lub prawnych opiekunów oraz zapewnić wszelką pomoc, także medyczną. Jeżeli nie mogą zapewnić tej pomocy we własnym zakresie to mają prawny obowiązek zapewnić taką pomoc z zewnątrz, np wezwać pogotowie. Czemu tego nie zrobiono? Podam Ci przykład z przedszkola mojego dziecka. W ostatnich miesiącach, trzech chłopców, dwukrotnie uciekło paniom z placu zabaw. Za drugim razem znaleziono ich bardzo szybko, ale za pierwszym razem sytuacja wyglądała inaczej. Wszystkie grupy dzieci zabrano z placu zabaw pod opiekę kilku woźnych, a reszta personelu biegała po dzielnicy i szukała zaginionych chłopców. Myślisz, że kogoś zawiadomiono? Przecież mogło im się coś stać. Nie, przez pół dnia panie na własną rękę szukały chłopców nikogo nie powiadamiając, ze strachu o własne cztery litery, dobrze wiedziały że to one są za to odpowiedzialne. Gdyby inne dzieci nic nie powiedziały, to cała sprawa nie wyszła by na jaw. Dyrekcja przedszkola, zdobyła się tylko na zorganizowanie przedstawienia na temat, tego jak niebezpiecznie jest kiedy dzieci oddalają się od dorosłych. Więc zastanów się droga KAMO, kto ma tutaj rację, rodzice czy personel szkoły.

#6 ~janek~

~janek~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 09:45

Złamanie ręki u dziecka jest bardzo groźne i kwalifikuje się na karetkę więc jak jesteś matką to proponuję się douczyć dla bezpieczeństwa swojego dziecka.

#7 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 09:56

Po pierwsze to oburzające, że "GS" jak jakiś durny tabloid robi sensację na pierwszą stronę, wykorzystując nieszczęście dzieciaka, emocje niedojrzałych jak mi się zdaje rodziców i nasze ludzkie żerowanie na czyimś nieszczęściu. Zawiodłam się. Na tyle, żeby usiąść i napisać, czego nie znoszę. :)

Po drugie - jako matka chłopców, którzy niedługo trafią do szkoły, a jeden już chodzi do przedszkola - chciałabym, aby szkoła najpierw powiadomiła mnie - tak, jak jest w procedurach, że miał miejsce wypadek. Żebym to ja mogła przy nim być, kiedy jest nieszczęśliwy. I żebym to ja mogła wybrać czy chcę leczenia w państwowej czy może prywatnej placówce zdrowia. Bo to ja jestem prawnym opiekunem mojego dziecka, a nie pani Jola, czy pani Kasia. Bo różnie bywa z naszymi lekarzami w szpitalach, z ich empatią i niestety umiejętnościami. Wnioskując po tonie wypowiedzi rodziców - gdyby szkoła odwiozła dzieciaka do szpitala, a tam ktos nieumiejętnie złożył rękę ... oj, byłaby jazda i pewnie dyrektor szkoły dostałby cięgi, że oddał ich dziecko w ręce konowała, który... Ale mielibyście wtedy dalszy ciąg tej opowiastki.

Po trzecie wolałabym, żeby jakaś nawiedzona "sanitariuszka", która przeciez nie ma przeszkolenia medycznego (bo te kursy robione dla pracowników szkół czy przedszkoli, to często śmiech i teoria) nie zakładała mojemu dziecku opaski, szyny czy innego wymysłu. A jakby mu jeszcze bardziej rozgruchotała rączkę? Boże broń od nawiedzonych ratowników - laików... Chociaż jakby zdjęła z szyi charakterystyczną dla nauczycielek apaszkę i artystycznie omotoła nią kończynę - pozory zachowane, rodzice uciszeni, bo przecież sie starała...)

Po czwarte na rytmice czy jakichkolwiek zajęciach ruchowych wykonuje sie ćwiczenia, prawda? Czy w Stargardzie rodzice wywalczyli, by przedszkolaki, aby się nie spocić oglądaja kreskówki? Zakładam, że też biega się wtedy czy przemieszcza w jakis sposób. Zresztą czy ktos widział pięcioletnie dzieci, które ustoją w miejscu bez ruchu lub nie biegną czy podskakują? Tata chłopca pyta, jak można pozwolić by dzieci wpadały na siebie? Ciekawe jak Pan reaguje błyskawicznie na nagłe wybryki swojego dziecka? No, chyba, że szybki jak bohater z planety Krypton zdąży złapać malca (jednego z wielu - jak rozumiem, nie jest to prywatne przedszkole typu: 1 pani i czwórka dzieci) zanim ten wpadnie na inne, bo właśnie chciał pokazac kumplowi, jak skakał Zygzak McQuinn na torze... Jeśli tak- zazdroszczę i podziwiam. Ja nie zdążam przy dwójce synów. No, ale ja tylko z bloku w Szczecinie.
No i to zdziwienie Mamy, że nauczycielka "nie widziała, co się stało"... Szanowni państwo, niegdy nie byliście na placu zabaw? Nawet jeśli- jesteście Wy- i Wasz syn. A ta kobieta ma ileś tam osobników na oku. Gdyby widziała- dopiero można by jej zrobić jazdę, że nie zapobiegła. Teraz to głupia by była, gdyby powiedziała, że z odległosci 5 m widziała, a nie zdążyłą dobiec. (Na marginesie 67letnia przedszkolanka - to dopiero będzie opieka i ochrona przez Postawnymi).

Po piąte ja nie bronię nauczycielek tego przedszkola. Może i siedziały w kanciapie i piły kawę, a dzieci demolowały salę i nielubianych kolegów. Może za karę tam pracują i nienawidzą dzieci. Może są po prostu głupie. Może oglądają seriale na laptopie, a wtedy Postawny Dzieciak jest wykonawcą woli Szefa Bandy Przedszkolnej. Może trzeba wysłać reporterów "GS" do Stargardu, żeby podjęli trop, bo czytelnicy już drepczą, aby osądzić durne przedszkole, rodziców grubego, który demolował i system szkolny w Polsce.
A może trzeba porozmawiać nie z gazetą, tylko z wychowawczyniami i Postawnym, przytulić płaczącego synka i przestać przy nim gadać głupoty. Mój syn nie chciał wracać do przedszkola, jak przywalił (ponoc niechcący) koledze klockiem w rękę. Po pięciu minutach zapomniał.
Ale jak dorośli się wmieszają i jeszcze media napuszczą... Mam tylko nadzieję, że nie chodzi o wypłatę ubezpieczenia... Znam takich co przeliczają ból dziecka na kupno nowych dżinsów.
Ale mówimy tu przecież o Troskliwych Rodzicach a nie Komercyjnej Patołogii
Zdrowia dla Małego!

#8 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 10:10

~Ola~ weź może idź do jakiegoś lekaza ( takiego od glowy czy coś ), albo mam inna propozycje. Zlamie ci rękę i zamist zapewnić ci pomoc medyczna, zadzwonimy po kogoś z Twojej rodziny i poczekamy aż przyjedzie. Co tak ból złamania, przecież tylko w dwóch miejscach, twarda jesteś wiec dasz radę prawda. Jesteś krety....nka

Ty naprawdę chciałbyś, żeby ktoś bez Twojej wiedzy i zgody wysyłał gdzieś Twoje pięcioletnie dziecko z jakąś panią do szpitala? Na Izbę Przyjęć, gdzie tłum faluje i czeka wkurzony, a pani przedszkolanka, może nie znać Twojego syna i woli go nie przytulać, bo GW zrobi z tego molestowanie?
I gdzie zirytowana zarobkami pielęgniara wygina rękę młodego i wrzeszczy, żeby przestał ryczeć?

Ty jako pięciolatek wolałbyś jechać z panią Jolą od Krasnali karetką, w której siedzą nadęci i opryskliwi po nocnym dyżurze młodzieńcy-ratownicy? Czy wolałbyś z mamą, na którą czekałeś w znajomym otoczeniu?

Czy Ty, jako Stefan (załóżmy, że to prawda), wolałbyś usłyszeć od dyspozytorki, że nie ma karetki, bo wozi malucha z łapką a Ty masz wrażenie, że masz właśnie zawał?

I jak to jest za przeproszeniem z tym skre….tynieniem?
Raczej chwila nie...uwagi.

#9 ~father~

~father~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 10:41

//chciałabym, aby szkoła najpierw powiadomiła mnie - tak, jak jest w procedurach, że miał miejsce wypadek.

powiadomic moga natomiast czekanie az jasnie pani odbierze telefon a potem przywlecze sie zeby fachowym okiem strzelic rentgena to juz jakas glupota

//Żebym to ja mogła przy nim być, kiedy jest nieszczęśliwy. I żebym to ja mogła wybrać czy chcę leczenia w państwowej czy może prywatnej placówce zdrowia.

mozesz to wybrac wczesniej nieszczesliwa kobieto tylko poinformuj o tym szkole/przedszkole

//Wnioskując po tonie wypowiedzi rodziców - gdyby szkoła odwiozła dzieciaka do szpitala, a tam ktos nieumiejętnie złożył rękę ... oj, byłaby jazda i pewnie dyrektor szkoły dostałby cięgi, że oddał ich dziecko w ręce konowała, który...

bredzisz co ma dyrektor szkoly do kompetencji jakiegos lekarza ?

//Po trzecie wolałabym, żeby jakaś nawiedzona "sanitariuszka", która przeciez nie ma przeszkolenia medycznego (bo te kursy robione dla pracowników szkół czy przedszkoli, to często śmiech i teoria) nie zakładała mojemu dziecku opaski, szyny czy innego wymysłu. A jakby mu jeszcze bardziej rozgruchotała rączkę? Boże broń od nawiedzonych ratowników - laików...

dlatego nalezy wezwac karetke i niech to oni sie martwia

//Po piąte ja nie bronię nauczycielek tego przedszkola. Może i siedziały w kanciapie i piły kawę, a dzieci demolowały salę i nielubianych kolegów. Może za karę tam pracują i nienawidzą dzieci. Może są po prostu głupie.

tak to bywa w panstwowych przedszkolach niemniej za swoja prace dostaja zaplate i jesli ja zle wykonuja to musza za to beknac ...

#10 ~steffi~

~steffi~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 11:35

do tego typu złamania moze dojść wszędzie w domu pod okiem rodzica na podwórku podczas gry w piłke na zjeżdżalni w parku no chybaże przywiążemy dziecko do kaloryfera i nie wypuscimy go ale i tak moze mu spaść kwiatek z parapetu Rodzice nie szukajmy sensacji na zdazeniu które po prostu mają miejsce chowacie dzieci pod kloszami ze nie będą umiały poruszać się po ulicach ta mamusia gotowa zrobić inwalide ze swojego syna musi po prostu zrozumieć ze DZIECI SĄ ŻYWE szczególnie chłopcy ja osobiście bardziej martwiłabym się tym że siedzi w kącie samo zamknięte w sobie ponure smutne jak tym ze bawi się z dziecmi Nie jestem przedszkolanką ani nauczycielką ale mamą trójki dzieci i wiem że nie podwójne złamanie tylko złamanie obu kości przedramienia bo tyle mamy i MAMUSIU POD TWOIM OKIEM MOZE SPAŚĆ ZE SCHODÓW I ZŁAMAĆ NOGE czy wtedy też będziesz szukać sensacji że schody są krzywe Swoją drogą ciekawe czym mama tego chłopca się zajmuje pewnie siedzi w domu bez pracy i się nudzi ............

#11 ~edek~

~edek~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 11:40

Złamanie ręki u dziecka jest bardzo groźne i kwalifikuje się na karetkę więc jak jesteś matką to proponuję się douczyć dla bezpieczeństwa swojego dziecka.

Złamanie reki u dziecka bardzo groźne.... ludzie skad wy sie bierzecie
Kosci takiego dziecka to z zasady nadal jeszcze "guma" w porownaniu z doroslym czlowiekiem

#12 ~danka~

~danka~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 15:07

Dziwne, że matka biednego dziecka ze złamaną ręką zamiast biec do domu,żeby się opiekować swoim chorym synem idzie czytać protokól. A zaraz po przeczytaniu zamiast biec do swojego chorego dziecka ze złamaną ręką wydzwania do p. Chanczewskiej i jakieś głupoty jej wkłada o dwóch wersjach wypadku !!!
A jak by jej biedny syn pozostawiony nie wiadomo pod czyją opieką coś sobie znowu zrobił .... To czyja by to była wina ? Matka robi sobie wejście do gazety - "bohaterka dnia" a jej biedne dziecko czeka na "troskliwą " opiekę a matka lata po gazetach !

#13 ~bywalczyni~

~bywalczyni~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 16:10

Poziom artykułu ... Trudno się wypowiadać. Bardzo stronnicze podejście pani redaktor. Jej komentarz, brak obiektywizmu, niestety nie jest to rzetelene i profesjonalne dziennikarstwo. Tak się zastanawiam, gdyby pani, wychowawczyni opatrzyła tę rękę i nie daj Boże wtedy doszło do jakiegoś groźniejszego urazu? Sama jestem mamą. Moje dziecko jak wiele innych ulega przypadkom i wypadkom. Przy poważniejszej sprawie dzwonili ze szkoły (nie tej!), żeby odebrać, bo stało się to i to. Próbuję zrozumieć matkę tego chłopca, ale naprawdę nie umiem. Co dał ten artykuł? Mama zapozowała w gazecie. Wyżaliła się. Sprawa nagłośniona. Pewnie kontrole w szkole. O to chodziło? Kolejna sensacja w naszym mieście.

#14 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 16:31

na miejscu wychowawczyni dziecka byłabym od tej pory bardzo skrupulatna o kazdy siniec na ciele dziecka czy w domu czasem nie ma przemocy

#15 ~sara~

~sara~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 18:02

Współczuję wychowawczyni dziecka.Co za matka , chciała zaistnieć kosztem dziecka ???A dlaczego przez 6 h nie poszła do lekarza , pogotowie??????Ale oskarżać to łatwo :)

#16 ~ola~

~ola~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 18:37

Szanowna Redakcjo, czy nie lepiej uświadamiać czytelników i kształtować pozytywne postawy, utrwalać, że karetki pogotowai służą do ratowania życia, a nie transportu. Wzbudzacie niepotrzebnie sensacje. Dziwne, mądrzy i wykształceni ludzie. Dla własnego i wspólnego dobra warto sie przestawićsie i wzywać karetkę naprawdę w uzasadnionych przypadkach. Czasem o życiu decydują minuty i dlatego nie mozna tych służb wykorzystywać bez potrzeby. Niepotrzebnie bijecie pianę.

#17 ~zach~

~zach~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 18:55

Bardzo współczuję mamie tego dziecka i dziecku. Myślę, że matka ma prawo rościć pretensje. Pielęgniarka szkolna lub inna upoważniona osoba powinna była zaprowadzić dziecko na SOR (200m od szkoły!) Ja niestety zanim bym przyjechała to minęły by ze 2 godziny i też by dziecko miało cierpieć. To, że się przewróciło to wypadek trudny do przewidzenia. Zawsze się znajdzie jakiś dywan, krzesło, czy dziecko, które akurat się położyło na podłodze. Zdarza się i koniec. A ja też bym poszła czytać protokół - i ten kto napisał, że po co czyta to na 100% sam jeszcze dzieckiem jest.

#18 ~monia~

~monia~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 20:14

Zach ja myślę,że to ty jesteś tą pokrzywdzoną mamą , zamiast zająć się dzieckiem siedzisz na forum i piszesz głupoty a jak nie mamą to może to redakcja ...?

#19 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 20:40

Zach ja myślę,że to ty jesteś tą pokrzywdzoną mamą , zamiast zająć się dzieckiem siedzisz na forum i piszesz głupoty a jak nie mamą to może to redakcja ...?


Też tak myślę

#20 ~Naattkaa~

~Naattkaa~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2012 - 22:08

Wiecie co ludzie to wy tu robicie wielka sensacje jedno przez drugie próbuje pokazac ze to ono ma racje skończcie te bzdurne komentarze i sprzeczanie się miedzy sobą. stalo sie jak sie stało. Sprawa jest jasna dziecko ucierpialo powinno miec zapewniona opieke po wypadku tego nie zrobiono i to jest bez sprzeczne teraz niech odpowiednie wladze zadecyduja kto i gdzie popelnil blad nie wy.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych