Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


60 odpowiedzi w tym temacie

#41 AntyGS

AntyGS

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 217 postów

Napisano 08 wrzesień 2010 - 09:15

A wy tak się dajecie wpuścić w kanał z tym tematem. Ja pytam - dlaczego policja nie potrafiła ustalić przyczyny wypadku? Dlaczego kierowca - zabójca jest na wolności (nic nie napisano, by go aresztowano)? A może to kolejny pociotek gminnego kacyka? Albo sam kacyk?
Jest teren zabudowany, jest oznakowane przejście, jest oznaczenie, że szkoła, są światła - nawet nieczynne - ale nie stoją dla oświetlenia ulicy w Boże Narodzenie! Każdy człowiek w takim miejscu jedzie nadzwyczaj
ostrożnie. Zwierzę leci na złamanie karku. I jak słusznie zauważył już przedmówca - to w takich miejscach powinny stać fotoradary, a nie na skraju wsi, w polu, tuż za znakiem "Teren zabudowany". Powinny być progi zwalniające, by wsiowym półgłówkom nie chciało się testować osiągów swych rumaków na pieszych czy rowerzystach. I to jest drugi, po kierowcy winny tragedii - osoba, która podpisuje status miejsca niebezpiecznego. A to, zdaje się, należy do... policji. Cóż, w tym wypadku do tej, która nie potrafiła ocenić winnego tego wypadku...

#42 ~if...~

~if...~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 09:28

12-letni Ernest wracał ze szkoły z grupą kolegów. Dwaj chłopcy zdążyli przebiec, Ernest został uderzony samochodem osobowym. Przez jezdnię się nie przebiega ale to tylko jedna z przyczyn taka sama jak niedostosowanie prędkości czy wieczne awarie urządzeń za które płaci podatnik ale w mniemaniu większości są "niczyje"

Zgadzam się z tą opinią. Pasy i znaki drogowe NIE GWARANTUJĄ bezpieczeństwa, dlatego od pieszych wymaga się rozwagi w równym stopniu, jeśli nie większym. Im łatwo zatrzymać się w jednej chwili, samochodom nie. Poza tym nie wbiega się na jezdnię, choć dzieci robią to nagminnie.
Kilka dni temu jechałem przez pewną wioskę, gdzie dzieci i młodzież czekały na szkolny autobus. Nie czekali jednak na przystanku, ale wychodzili do połowy jezdni, popychali si,ę rozmawiali w grupkach stojąc tyłem do nadjeżdżających pojazdów! Takiej młodzieży również należałoby wlepić parę mandatów za stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze.
Jak mawia mój kolega: jeśli nie pomyślisz na drodze, to na nagrobku napiszą ci "bo miałem pierwszeństwo", albo "bo byłem na pasach"...

#43 ~mira~

~mira~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 09:55

Zgadzam sie z pana opinia jezdnia z pasami nadal jest jezdnia a nie chodnikiem i tu trzeba szczegolnie uwazac a nie wpajac pieszym ze sa bogami na pasach najwiecej jest niespodziewanych wtargniec na pasy i wbiegania co doprowadza kierowcow w niepotrzebne wypadki ktore niszcza im zycie

#44 ~krzyś~

~krzyś~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 10:08

Zgadzam się z tą opinią. Pasy i znaki drogowe NIE GWARANTUJĄ bezpieczeństwa, dlatego od pieszych wymaga się rozwagi w równym stopniu, jeśli nie większym. Im łatwo zatrzymać się w jednej chwili, samochodom nie. Poza tym nie wbiega się na jezdnię, choć dzieci robią to nagminnie.
Kilka dni temu jechałem przez pewną wioskę, gdzie dzieci i młodzież czekały na szkolny autobus. Nie czekali jednak na przystanku, ale wychodzili do połowy jezdni, popychali si,ę rozmawiali w grupkach stojąc tyłem do nadjeżdżających pojazdów! Takiej młodzieży również należałoby wlepić parę mandatów za stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze.
Jak mawia mój kolega: jeśli nie pomyślisz na drodze, to na nagrobku napiszą ci "bo miałem pierwszeństwo", albo "bo byłem na pasach"...

Czyli rozumiem że kierowcy są zwolnieni z myślenia wg. Ciebie. Wolno im jeździć po 150km/h po obszarze zabudowanym. Tak? Znasz znak ostrzegawczy A-17 (zobacz, na tym znaku nawet dzieci biegną) i znak zakazu B-33? Ostrzega on kierującego JADĄCEGO 50km/h w obszarze zabudowanym już 100 m. wcześniej, że na przejściu dla pieszych mogą nagle pojawić się dzieci. A WASZE NADMIERNE PRĘDKOŚCI, CHAMSTWO, KOZACTWO, etc., SPRAWIA, ŻE NIE JESTEŚCIE W STANIE OGARNĄĆ NAGLE ZMIENIAJĄCYCH SIĘ SYTUACJI WAM PRZED MASKAMI.Stąd takie właśnie statystyki na drogach w POwskim kraju. Problem nie leży w pijaństwie za kierownicą bowiem, 70% wypadków powodują właśnie kierowcy TRZEŹWI.

#45 ~Gosc~

~Gosc~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 10:24

nawet za 1000 lat ćwoki jedne nie wpadniecie na pomysł żeby dostosować przepisy o ruchu drogowym do niemieckich gdzie pieszy zamierzający wejsc na przejście ma pierwszeństwo, a kara za głupotę to śmierć i kalectwo waszych dzieci i bliskich

#46 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 7237 postów

Napisano 08 wrzesień 2010 - 10:38

Ze zdjęcia wynika, że od grupki chłopców stojących przy zniczach do przejścia dla pieszych jest kilka metrów. Jeżeli w tym miejscu został potrącony, no to nie na pasach. I co robi to drzewo po prawej stronie zdjęcia - za chłopcem w niebieskim polarze? Stoi przed przejściem czy za? Jeżeli stoi przed, to skutecznie zasłania kierowcom widok na prawą stronę jezdni. Jak makabryczny żart brzmi wypowiedź: "? To wszystko działo się na oczach dzieci ? opowiada Monika Białecka. ? Dziś większość maluchów odprowadzali rodzice. Sama zaprowadziłam syna do szkoły i poszłam go odebrać, bo człowiek ogromnie przeżył tę tragedię. Kiedy odprowadzałam syna do szkoły, właśnie na tym przejściu zatrzymał się motor, już mieliśmy przechodzić, ale jadący samochód wyminął motor i pojechał dalej." A więc wszyscy wiedzieli, że to niebezpieczne miejsce! Nie wiem, jak w Mostach, ale u nas, w Dziwnowie zarówno do przedszkola jak i do szkoły przychodzą policjanci i uczą dzieci podstaw zachowania się przy przechodzeniu przez jezdnię. Zabawnie to wygląda, gdy idąca z dzieckiem mamusia chce przejść na skróty, a dzieciak drze się na pół ulica: Mama! Tam są pasy! Tam wolno przechodzić! Że kierowcy łamią przepisy - wiadomo od dawna. Ale chyba można jakoś zmusić do poprawienia bezpieczeństwa? Usunąć drzewa zasłaniające widok, zbudować chodniki, na szosie zamontować muldy. Zaś dzieciom wytłumaczyć, że życie to nie gra komputerowa, nie ma "restartu". No i co do tej pory robiły władze Mostów? Może chciano coś zrobić, ale im skutecznie uniemożliwiono? Ściąć drzewo - protestują "arbuzy". Położyć chodnik - czyjaś posesja, owszem, sprzeda ale za odpowiednią kwotę (jak pewna pani, była radna z Dziwnówka. Pola roponośne w Kuwejcie są tańsze, niż ona wzięła za kawałek drogi). Mulda - przeszkadza zimą podczas odśnieżania. Zaś P.T. Agnieszce Tarczykowskiej sugeruję odwiedzić to miejsce za jakieś pół roku. Sam jestem ciekaw, czy coś się zmieni. Można odwiedzić szereg innych miejsc, w których śmierć ponieśli młodzi ludzie. Dziś władza musi odpowiedzieć dziennikarzowi na nawet najtrudniejsze czy najgłupsze pytanie. Za miesiąc znicze znikną za rok mało kto będzie cokolwiek pamiętał.
Chciałem zadać matce oraz babci tego chłopca jeszcze jedno pytanie, ale obawiam się,że nie zostałbym zrozumiany.

#47 ~młody kierowca~

~młody kierowca~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 11:26

Wszyscy macie rację i każdy się myli.

Współczuję ogromnie rodzinie dziecka.

Sytuacji nikt nie zna dokładnie. Dzieci, no cóż (nie mówię,że tak było w tym przypadku), ale często widzą pasy i na nie wchodzą, "bo są pasy" , "bo tu mamy pierwszeństwo". Potrafią wejść pod pędzący ( o ironio-jak kierowcy mogą pędzić przy szkole, pasach, na wsiach....) samochód, przebiec przez pasy!

Kierowcy aut niestety,zamknięci w bryle auta czują się "odważniej", często próbują coś udowodnić. Ale są tacy, co przestrzegają przepisów. Jadąc autem należy zachować ostrożność, ale będąc pieszym - zdrowy rozsądek - "na nogach" łatwiej wyhamować...
Bierzmy pod uwagę, że nawet wolno jadące auto może nas potrącić, a może kierowca zmienia stacje w radiu,a może nie zadziała hamulec...Wiem może to skrajne,ale życie jest jedno-i lepiej poczekać na pustą drogę. A kierowcy,no cóż, 5 minut Was nie zbawi, a zwolnijcie kiedy trzeba. Mina pieszego - uśmiechającego się, bo go przepuszczacie jest bezcenna:)

#48 ~maszefiak~

~maszefiak~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 11:27

Ze zdjęcia wynika, że od grupki chłopców stojących przy zniczach do przejścia dla pieszych jest kilka metrów. Jeżeli w tym miejscu został potrącony, no to nie na pasach. I co robi to drzewo po prawej stronie zdjęcia - za chłopcem w niebieskim polarze? Stoi przed przejściem czy za? Jeżeli stoi przed, to skutecznie zasłania kierowcom widok na prawą stronę jezdni.


Tak dzieci stoją kilka metrów za pasami bo tam aż wyrzuciło chłopca po potraceniu, natomiast co do drzewa to rośnie centralnie na środku pasów.

#49 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 7237 postów

Napisano 08 wrzesień 2010 - 11:43

Tak dzieci stoją kilka metrów za pasami bo tam aż wyrzuciło chłopca po potraceniu, natomiast co do drzewa to rośnie centralnie na środku pasów.

Nie kpij ze mnie, bo sobie na to nie zasłużyłem - przynajmniej tak uważam. Jak to - drzewo rośnie na środku pasów? Przecież to brzmi jak ponury żart. Ja naprawdę nie znam tego miejsca, przez Mosty przejeżdżałem ostatni raz kilkanaście lat temu. Widzę zdjęcie, które skraca odległości, próbuję się zorientować. Jeżeli nie kpisz sobie ze mnie i to drzewo faktycznie rośnie na wprost pasów, to zidiocenie zaszło dalej niż można przypuszczać.

#50 ~pik~

~pik~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 12:55

Niestety buractwa i chamstwa za kierownicami jest multum. Nawet sprawne światła nie zapewniają bezpieczeństwa. Moje osobiste doświadczenia (polecam miejsce uwadze policji) dotyczą przejścia dla pieszych przez ul. E. Plater do SP 11. Wiele razy jakiś matoł (obu płci) przejeżdżał na czerwonym świetle, tuż przed przechodzącymi dziećmi, z o wiele za dużą prędkością. Kiedyś dojdzie tam do kolejnej tragedii.

#51 ~monika~

~monika~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 18:52

ernest przelecial kilka metr?w jak samoch?d w niego walnol dlatego chlopcy stoja w miejscu w kt?rym upadl i zmarl

#52 ~if...~

~if...~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 20:56

Czyli rozumiem że kierowcy są zwolnieni z myślenia wg. Ciebie. Wolno im jeździć po 150km/h po obszarze zabudowanym. Tak? Znasz znak ostrzegawczy A-17 (zobacz, na tym znaku nawet dzieci biegną) i znak zakazu B-33? Ostrzega on kierującego JADĄCEGO 50km/h w obszarze zabudowanym już 100 m. wcześniej, że na przejściu dla pieszych mogą nagle pojawić się dzieci. A WASZE NADMIERNE PRĘDKOŚCI, CHAMSTWO, KOZACTWO, etc., SPRAWIA, ŻE NIE JESTEŚCIE W STANIE OGARNĄĆ NAGLE ZMIENIAJĄCYCH SIĘ SYTUACJI WAM PRZED MASKAMI.Stąd takie właśnie statystyki na drogach w POwskim kraju. Problem nie leży w pijaństwie za kierownicą bowiem, 70% wypadków powodują właśnie kierowcy TRZEŹWI.

Nie, nie rozumiesz.
Wina kierowcy jest bezsporna, jakkolwiek szybko by nie jechał. Twierdzę jednak, że dzieciak był winny w równym stopniu, jeśli wybiegł niespodziewanie na jezdnię.
W artykule nie ma słowa o prędkości pojazdu, nie wiem skąd wytrzasnąłeś te 150km/h. Pieprzenie głupot o "POwskim kraju" świadczy o tobie raczej mało pozytywnie. Uważasz, że w "PiS-owskim kraju" nie byłoby wypadków?
Powtarzam: pasy i znaki drogowe uprzedzające o przejściu dla pieszych NIE GWARANTUJĄ nieśmiertelności! W końcu dzieci już w przedszkolu uczy się, że przed wejściem na drogę rozglądamy się w lewo, prawo i jeszcze raz w lewo i dopiero WYCHODZIMY na jezdnię. Chyba to jasne.

#53 ~Mini~

~Mini~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 10:43

Nie, nie rozumiesz.
Wina kierowcy jest bezsporna, jakkolwiek szybko by nie jechał. Twierdzę jednak, że dzieciak był winny w równym stopniu, jeśli wybiegł niespodziewanie na jezdnię.
W artykule nie ma słowa o prędkości pojazdu, nie wiem skąd wytrzasnąłeś te 150km/h. Pieprzenie głupot o "POwskim kraju" świadczy o tobie raczej mało pozytywnie. Uważasz, że w "PiS-owskim kraju" nie byłoby wypadków?
Powtarzam: pasy i znaki drogowe uprzedzające o przejściu dla pieszych NIE GWARANTUJĄ nieśmiertelności! W końcu dzieci już w przedszkolu uczy się, że przed wejściem na drogę rozglądamy się w lewo, prawo i jeszcze raz w lewo i dopiero WYCHODZIMY na jezdnię. Chyba to jasne.

dokladnie.
i kropka:)

#54 ~iza2~

~iza2~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 11:59

chyba raczej światła sprawne sa tam potrzebne a kierowca mam nadzieje ze zgnije w wzięzieniu!!!współczucia dla rodziny
bo strata dziecka to jest najgorsze co może spotkac:(


Sama mam prawojazdy od około 5 lat jedyne czego się boję to takiej sytuacji na drodze jaką miał ten kierowca, osoby - pieszego nic nie broni jeśli jest wypadek zderzenie dwóch samochodów to mozna powiedzieć, że szanse są "równe" ponieważ pasażerów pojazdów chronią różne systemy bezpieczeństwa i karoseria. Łatwo jest wydać wyrok już tu i teraz nie znając kompletnych okoliczności. Jestem ciekawa Izo czy Ty masz prawojazdy, lub ktoś z Twoich bliskich? I jeśli to Tobie lub komuś z Twoich bliskich było by dane stać się takim kierowcą i mieć taki wypadek czy wówczas Twój wyrok też był by taki? I jestem ciekawa czy znasz sposób na wychamowanie samochodu już tu i teraz? Ponieważ chłopiec wtargnął pod jadący samochód niemalże na jego wysokości, a prędkość? Czy jeśli kierowca miałby na liczniku 40km/h jak jest w tamtym miejscu spowodowała by, że chłopcu by nic się nie stało? Wątpię skutek niestety najprawdopodobniej byłby ten sam. Proponuję troszkę pokory i postaw się na 1 minutę na czyimś miejscu. Pewnie pomyślisz po co ja tego nie zrobiłam? Ale skąd możesz wiedzieć np; czy Tobie nikt nie wyskoczy na pasach?

#55 ~Kolega Ernesta~

~Kolega Ernesta~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 16:55

To jest kłamstwo ja byłem świadkiem tego wypadku i ten samochód nie potrącił Ernesta na pasach tylko sporo wcześniej a zmarł na miejscu na ulicy.

#56 ~maria~

~maria~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 17:44

ja tez tam bylam i widzialam jak zostal potracony na pasach i lecial w powietrzu kilka metrow .Wracalam z dzieckiem i widok byl koszmarny
wspolczucia dla rodziny ...
mam nadzieje ze ten kierowca zgnije w wiezieniu

#57 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 18:25

Chodziłam do tej szkoły 9lat i od kiedy pamiętam to przejście zawsze było niebezpiecznie.Pamiętam jak nie było sygnalizacji świetlnej,barierki były powykrzywiane.I zanim ktokolwiek naprawił to,naprawdę mijał szmat czasu.Nie wiem jak jest teraz ale kiedyś trzeba była na chama pchać się na pasy.Drugie miejsce niebezpieczne na tym odcinku jest przejście dla pieszych koło przystanka goleniowskiego,(pomijając drogi wokół osiedla).Jak przejeżdża tam samochód to najlepiej jest uciec za przystanek,prędkość samochodów osobowych jak i ciężarowych jest tak duża,że można odlecieć.Masakra.

#58 ~beata~

~beata~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 19:21

najgorsze jest to że potrącenia tego chłopca dokonał instruktor nauki jazdy!!!!!!!!!!!!!!
i znając życie ujdzie mu to bokiem bo w goleniowie to "pożądna rodzina" wnuk szanowanego lekarza
tak więc będzie wiedzial gdzie posmarować, sprawiedliwość nie dla wszystkich

#59 AntyGS

AntyGS

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 217 postów

Napisano 09 wrzesień 2010 - 19:30

Dziwi mnie, że zdarzają się tu jakieś próby wybielania kierowcy. Drogi czytelniku i inni... Nie mówię o Polsce, tylko o cywilizowanym kraju - w takim kierowca jest gotowy zatrzymać wóz, gdy jest w terenie zabudowanym. Czy tam nie ma wypadków? - są, ale nie słyszałem o "wytargnięciu" pieszego. Kierowca, to człowiek, a pieszy nie? Pieszy nie ma ma prawa zamyślić się? Bronicie półgłówków, którzy najpierw jadą, dudniąc 150 dB, a później nie wiedzą co się wokół nich dzieje?
powiedziałem wyraźnie - w każdym normalnym kraju kierowca siedziałby w pudle od ręki. W tak dokładnie oznakowanym miejscu kierowca MUSI spodziewać się wybiegającego dziecka... Ale skoro to był instruktor, do tego "ustawiony", to trudno się dziwić, że mu dziecko "wtargnęło".
A tym mądralom od rozglądania na prawo i lewo wypadałoby życzyć, by to ich dziecko kiedyś raz się nie rozejrzało... Ale nie zrobię tego, bo mi nawet takich półgłówków żal...

#60 ~if...~

~if...~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 20:58

Dziwi mnie, że zdarzają się tu jakieś próby wybielania kierowcy. Drogi czytelniku i inni... Nie mówię o Polsce, tylko o cywilizowanym kraju - w takim kierowca jest gotowy zatrzymać wóz, gdy jest w terenie zabudowanym. Czy tam nie ma wypadków? - są, ale nie słyszałem o "wytargnięciu" pieszego. Kierowca, to człowiek, a pieszy nie? Pieszy nie ma ma prawa zamyślić się? Bronicie półgłówków, którzy najpierw jadą, dudniąc 150 dB, a później nie wiedzą co się wokół nich dzieje?
powiedziałem wyraźnie - w każdym normalnym kraju kierowca siedziałby w pudle od ręki. W tak dokładnie oznakowanym miejscu kierowca MUSI spodziewać się wybiegającego dziecka... Ale skoro to był instruktor, do tego "ustawiony", to trudno się dziwić, że mu dziecko "wtargnęło".
A tym mądralom od rozglądania na prawo i lewo wypadałoby życzyć, by to ich dziecko kiedyś raz się nie rozejrzało... Ale nie zrobię tego, bo mi nawet takich półgłówków żal...

Nikt nie próbuje wybielić kierowcy, bo wina (powtarzam po raz kolejny) jest ewidentna.
Podtrzymuję jednak swoje zdanie o rozglądaniu się przed wejściem na jezdnię, bo gdyby ta prosta czynność została wykonana, nie byłoby tej tragedii. Dla mnie to oczywiste, ale cóż, w końcu jestem tylko "półgłówkiem". Inni są oczywiście mądrzejsi.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych