Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


243 odpowiedzi w tym temacie

#221 ~lubczyk~

~lubczyk~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 12:01

1.Fundacja śmierdzi prywatną firmą z daleka.....

 

2. jedna osoba wszystkim rządzi

 

3. szkoła jest publiczna

 

CO PANI DYREKTOR SZKODZI ZAPROSIĆ RODZICÓW DO FUNDACJI?

 

no chyba że boi się utracić wyłaczność władzy



#222 ~Rodzic~

~Rodzic~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 13:05

Wygląda na to, że Pani Dyrektor chce mieć władzę absolutną.

 

Sprawa jest niewatpliwie zawiła, gdyż Pani dyrektor stworzyła wokół siebie otoczkę wszechwiedzy, wszechmożliwości, wszechświatłości,

niektórzy zapewne jej uwierzą

szkoda tylko, że wszystko odbywa się kosztem społecznym

 

 

 



#223 ~Tata zerówkowicza~

~Tata zerówkowicza~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 13:20

to już nie jest wszystko jasne? - "przerażenie poziomeme nauki">

 

tylko "Sprawa jest niewatpliwie zawiła"...

 

ale jak widać sprawa jest prosta - chodzi o przjęcie władzy. Dlaczego? No bo tak! I już!

Bo otoczka "wszechświatłości", wszechmośności", "wszechwiedzy"...

Jak już upadły konkrtne oskarżenia - zaczynają się już zupełne bzdury:

 

"Pani dyrektor stworzyła wokół siebie otoczkę wszechwiedzy, wszechmożliwości, wszechświatłości" - to już są zupełne niedorzeczności

 

Ja osobiście rozmawiałem z Panią Dyrektor i jestem po wrażeniem Jej umiejętności kierowania szkołą.

 

Mam wrażenie, że jak się parę osób zorientowało, że szkoła zamiast upadku wyszłą na prostą, że dobrze funkcjonuje, wyczuły żer...

Tylko i tak, jak sądzę, jedyne co by tu umiały to szybkie zwinięcie szkoły.

 

Dobrze, że przynjamniej już się nikt nie ośmiesza z tym "poiomem nauki"..

 

 

 



#224 ~Fan Funda~

~Fan Funda~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 18:09

Już się nie ośmieszają poziomem nauki, ale "polityką pani dyrektor". Myślałem, że z krzesła spadnę... Ci ludzie chyba sami nie wiedzą, co mówią. Ten znakomity "żer", jak wskazuje internauta powyżej, przesłania im wzrok i poprzez pryzmat kasy, kompletnie nic nie widzą. 

Rodziców do fundacji, z jakiej racji? To tak jakby przed waszym domem stanęło 10-15 osób, głośno krzyczących i stawiających żądanie: "macie nas tu wpuścić, bo my chcemy sobie porządzić w waszym domu"!!!

Fundacja ma to do siebie, że jest instytucją niezależną, samorządną i nie podlegającą żadnej władzy na czele z prezydentem RP. Nikt nie może niczego jej narzucać, ani nakazywać, dopóki ona działa w ramach istniejącego prawa. Poświadczone jest to czarno na białym w ustawie o fundacjach.

 

Proszę szanownych doradców od siedmiu boleści, zapoznać się z odnośnymi paragrafami tej ustawy, zanim zaczniecie ludziom mącić w głowach, że jakaś "prywata", "zapraszanie do fundacji", itp.

 

Fundacja potrzebuje fachowców z różnych dziedzin, jak finansiści, księgowi, pedagodzy, psycholodzy, itp. Ona już takich fachowców ma. Funkcjonują w radzie fundacji i zarządzie. Im mniej ludzi w biurokracji, tym instytucja działa prężniej. Do czego byłaby potrzebna dodatkowa grupa osób dosłownie z ulicy? Żeby przenosić "dialogi" i "rozmowy" z rożnych spotkań w szkole, przypominjące zachowanie na granicy świra?

 

Fundacja pokazała dobitnie, że działa prężnie i efektywnie. Świadczą o tym same fakty, jak podwojenie liczby dzieci w szkole, bardzo wysoki stopień nauczania, pozytywna opinia kontroli Kuratorium, itp. Z jakiego powodu więc zmieniać i pchać do upadku coś, co działa dobrze i przynosi wszystkim korzyści? Oczywiście, z wyjątkiem  kilku pań z poprzedniej ekipy i jednego lub dwóch panów, którym się nic nie podoba. Marzą im się czasy chyba "ostatniego zajazdu na Litwie"? Ale na tę chorobę zajadłości i pazerności, to chyba nie ma lekarstwa...

 



#225 ~to ja teraz~

~to ja teraz~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 22:13

skoro stara kadra (rzekomo taka dobra) przygotowywala uczniów praktycznie do końca to skąd to narzekanie na poziom naukirze

Trzeba się stukać w głowę bo przecież tu nie chodzi o dzieci , które odchodzą ale o te które chodzą., Nie będziemy marnować czasu i dzieci.



#226 ~spokojny~

~spokojny~
  • Goście

Napisano 05 czerwiec 2013 - 06:48

wydaje się, że "wybitine specjalistki", którzy odeszly ze Szkoly będą mialy sporo czasu na pisanie postów, także w roku szkolnym. Ciekawe jaka nowa szkola weźmie sobie taki "skarb"?

Te żalosne szarże na Fundację i Szkolę, oprócz tego, że są śmieszne, tak po ludzku trochę mogą ranić i dlatego tak do końca śmieszne nie są.



#227 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 7246 postów

Napisano 05 czerwiec 2013 - 13:01

Nareszcie ukazały się oficjalne wyniki testu szóstoklasistów. Mówią dużo, ale nie wszystko. Oczywiście, dyrekcja sobie przypisze sukces, bo tak jest świat ustawiony. Lecz spór nie idzie o to, czy p Strzelecka jest dobrą, skuteczną dyrektorką a Fundacja św Faustyny najlepszym właścicielem. Spór jest o kształt przyszłej oświaty. Tzw. "komuna" zdeprawowała ludzi. Uważają, że wszystko się należy, z prawa wrodzonego. Należy się: praca, dobrze płatna i nie dłużej niż osiem godzin dziennie (zaznaczam - w pracy, a nie pracy), opieka zdrowotna, powszechna edukacja. Państwo ma zapewnić, bo od tego jest. Coraz mniej żyje ludzi pamiętających czasy z przed II wojny, IPN starannie zaciemnia i zakłamuje chłopskie i robotnicze bunty. Mało kto rozumie, że powszechna edukacja, służba zdrowia, praca, opieka społeczna, system rent i emerytur to zdobycz państwa innego niż obecny systemu a nie coś, co jest z natury rzeczy - jak powietrze czy grawitacja. Są różne modele państwa, w zależności od obszaru i zakresu ingerencji państwa w życie człowieka czy nawet zakres praw i obowiązków. Obecny model to sprywatyzować. Co się da. Najlepiej byłoby, aby tak sprywatyzować, aby nie dokładać grosza do interesu. Najgorszą z możliwych jest sytuacja, kiedy Państwo musi coś utrzymywać - czyli dawać pieniądze - ale nie ma żadnego wpływu na kształt i funkcjonowanie. Jeżeli chodzi o szkolnictwo, to na razie się nie da wszystkiego sprywatyzować, ale zawsze można tak zmienić ustawy, by było można. Niezawodny Trybunał Konstytucyjny (po kilku latach debatowania) orzeknie, że dana ustawa nie jest niezgodna z Konstytucją.
Polacy - jak na razie - nie potrafią tego zrozumieć. Do tego stopnia, że mylą pojęcia albo poddają się manipulacji, sami nie wiedząc, gdzie racja, komu wierzyć. Sprawa SP w Lubczynie pokazuje te problemy. Można zapytać, dlaczego jakieś niszowe stowarzyszenie, z oszałamiającym kapitałem zakładowym w kwocie 2500 zł dostaje do prowadzenia placówkę edukacyjną podczas gdy inne, mające znacznie lepszą pozycję przegrywają lub rezygnują. Można i trzeba zapytać, dlaczego komuś mylą się podstawowe pojęcia a instytucja sprawująca nadzór merytoryczny nie widzi problemu. Fakt, że prowadząca szkołę fundacja jest katolicka nie oznacza automatycznie, że katolicka jest szkoła! Polska jest - jak na razie - krajem neutralnym światopoglądowo (z ustawowym zakazem głoszenia zasad nazizmu, komunizmu, rasizmu i kilku jeszcze -izmów). Szkoła podstawowa w Lubczynie jest szkołą PUBLICZNĄ - to nie miejsce na publiczne modlitwy na korytarzu czy organizowanie imienin księdza. Tu wyjaśnienie: fakt, że wazeliniarze księdza zaprosili, to jedno. Ale to, że on to zaproszenie przyjął - to drugie i właśnie to jak najgorzej o nim świadczy!
Podczas polemiki padł zarzut, dlaczego mieszkańcy Lubczyny nie założyli jakiegoś stowarzyszenia i nie przejęli szkoły. Odpowiedź prosta - bo to nie jest zgodne z wielowiekową polską naturą. Zgodne z naturą Polaka jest poczekać, aż ktoś to zrobi. Wówczas można wymądrzać się, krytykować, sugerować, że za tym musi stać jakaś prywata albo - co gorsza - potężny szwindel. Zwłaszcza, że nie zawsze jest to oszczerstwem. Ja na tym forum pytałem, jakie fundacja ma plany co do szkoły. Odpowiedzi nie dostałem. Moją ciekawość wzbudził fakt, że p Strzelecka jest wielką entuzjastką systemu nauczania domowego. W necie z łatwością można znaleźć strony, gdzie prekursorzy tego systemu w Polsce - rodzina Budajczaków przedstawiają szkołę w Lubczynie oraz osobę jej dyrektorki jako właśnie tego typu szkołę. Jak więc jest? Czy obecna szkoła to tylko etap przejściowy do całkowitego sprywatyzowania szkoły i prawa narzucenia metody jej prowadzenia? Jeżeli tak, to czy stosowne władze znają i akceptują te plany? Jeżeli nie jest to prawdą, to dlaczego p Iza Budajczak pisze swe teksty a p Strzelecka nie zaprzecza i nie domaga się sprostowania? Dlaczego jest milczenie w tej kwestii? Wiem, że łatwiej jest komuś naubliżać na forum, nawyzywać, oszkalować niż krótko odpowiedzieć na pytanie - dlatego je ponawiam. Bo SP to nie jakiś ewenement - to może być jedna z dróg reformy, przyszłość edukacji w Polsce. Systemu, gdzie uczęszczanie do publicznej szkoły to będzie "obciach", "wiocha" - powód do wstydu. W modzie i powszechnym wyznacznikiem prestiżu będzie szkoła prywatna - nawet jeżeli poziom nauki w niej to pukanie w dno od spodu. Podane wyniki testu wskazują na pewną prawidłowość, która może posłużyć manipulacji - w gminie Goleniów dobre wyniki osiągnęły szkoły prywatne, z małą liczbą uczniów. Komu będzie się chciało sprawdzić, jak jest faktycznie? Wystarczy argument, że w "dwójce", "czwórce" lub "ósemce" zdawało 60 czy 80 dzieci i średnia nienadzwyczajna.
Istota problemu tkwi właśnie w utrzymaniu pewnego poziomu nauki a to może zapewnić wysoko kwalifikowana i zaangażowana kadra. Niestety - droga). Oraz inne, wymagające pieniędzy przedsięwzięcia. To praca na lata a nie rozumowanie w kategoriach kadencji radnego, wójta czy posła. Zwłaszcza, że błędy trudno naprawić. Mogą funkcjonować obok siebie różne systemy i nie w tym rzecz, by udowadniać "wyższość Świąt Wielkanocy na Świętami Bożego Narodzenia" - czy odwrotnie. W Dziwnowie, gdzie mieszkam, funkcjonują dwie szkoły "państwowa" podstawówka i gimnazjum oraz prywatne gimnazjum i liceum. Nauczyciele - często ci sami. W "państwowej" szkole pracują, zarabiają pensję, wypracowują socjał - "u Witka", jak powszechnie nazywani są "Zarembiacy" - realizują się Dlaczego nie mogą tego w państwowej szkole? Właśnie - na to pytanie odpowie każdy, kto widział zachowanie się dzieci w szkole. Aż chciałoby się życzyć, by poniektórzy dostali małpiego rozumu. Małpi bo małpi ale zawsze jakiś rozum.

Użytkownik zdziwiony edytował ten post 05 czerwiec 2013 - 13:03


#228 ~żer~

~żer~
  • Goście

Napisano 05 czerwiec 2013 - 13:04

a pokażcie tą pozytywną opinię kuratorium?

 

a wykażcie że w fundacji są osoby z jakimkolwiek doswiadczeniem prowadzenia szkoły?

 

 

 



#229 ~zorro~

~zorro~
  • Goście

Napisano 05 czerwiec 2013 - 13:09

błąd merytoryczny:

 

fundacja podlega staroście i ministerstwu



#230 ~P~

~P~
  • Goście

Napisano 05 czerwiec 2013 - 13:10

Nareszcie ukazały się oficjalne wyniki testu szóstoklasistów. Mówią dużo, ale nie wszystko. Oczywiście, dyrekcja sobie przypisze sukces, bo tak jest świat ustawiony. Lecz spór nie idzie o to, czy p Strzelecka jest dobrą, skuteczną dyrektorką a Fundacja św Faustyny najlepszym właścicielem. Spór jest o kształt przyszłej oświaty. Tzw. "komuna" zdeprawowała ludzi. Uważają, że wszystko się należy, z prawa wrodzonego. Należy się: praca, dobrze płatna i nie dłużej niż osiem godzin dziennie (zaznaczam - w pracy, a nie pracy), opieka zdrowotna, powszechna edukacja. Państwo ma zapewnić, bo od tego jest. Coraz mniej żyje ludzi pamiętających czasy z przed II wojny, IPN starannie zaciemnia i zakłamuje chłopskie i robotnicze bunty. Mało kto rozumie, że powszechna edukacja, służba zdrowia, praca, opieka społeczna, system rent i emerytur to zdobycz państwa innego niż obecny systemu a nie coś, co jest z natury rzeczy - jak powietrze czy grawitacja. Są różne modele państwa, w zależności od obszaru i zakresu ingerencji państwa w życie człowieka czy nawet zakres praw i obowiązków. Obecny model to sprywatyzować. Co się da. Najlepiej byłoby, aby tak sprywatyzować, aby nie dokładać grosza do interesu. Najgorszą z możliwych jest sytuacja, kiedy Państwo musi coś utrzymywać - czyli dawać pieniądze - ale nie ma żadnego wpływu na kształt i funkcjonowanie. Jeżeli chodzi o szkolnictwo, to na razie się nie da wszystkiego sprywatyzować, ale zawsze można tak zmienić ustawy, by było można. Niezawodny Trybunał Konstytucyjny (po kilku latach debatowania) orzeknie, że dana ustawa nie jest niezgodna z Konstytucją.
Polacy - jak na razie - nie potrafią tego zrozumieć. Do tego stopnia, że mylą pojęcia albo poddają się manipulacji, sami nie wiedząc, gdzie racja, komu wierzyć. Sprawa SP w Lubczynie pokazuje te problemy. Można zapytać, dlaczego jakieś niszowe stowarzyszenie, z oszałamiającym kapitałem zakładowym w kwocie 2500 zł dostaje do prowadzenia placówkę edukacyjną podczas gdy inne, mające znacznie lepszą pozycję przegrywają lub rezygnują. Można i trzeba zapytać, dlaczego komuś mylą się podstawowe pojęcia a instytucja sprawująca nadzór merytoryczny nie widzi problemu. Fakt, że prowadząca szkołę fundacja jest katolicka nie oznacza automatycznie, że katolicka jest szkoła! Polska jest - jak na razie - krajem neutralnym światopoglądowo (z ustawowym zakazem głoszenia zasad nazizmu, komunizmu, rasizmu i kilku jeszcze -izmów). Szkoła podstawowa w Lubczynie jest szkołą PUBLICZNĄ - to nie miejsce na publiczne modlitwy na korytarzu czy organizowanie imienin księdza. Tu wyjaśnienie: fakt, że wazeliniarze księdza zaprosili, to jedno. Ale to, że on to zaproszenie przyjął - to drugie i właśnie to jak najgorzej o nim świadczy!
Podczas polemiki padł zarzut, dlaczego mieszkańcy Lubczyny nie założyli jakiegoś stowarzyszenia i nie przejęli szkoły. Odpowiedź prosta - bo to nie jest zgodne z wielowiekową polską naturą. Zgodne z naturą Polaka jest poczekać, aż ktoś to zrobi. Wówczas można wymądrzać się, krytykować, sugerować, że za tym musi stać jakaś prywata albo - co gorsza - potężny szwindel. Zwłaszcza, że nie zawsze jest to oszczerstwem. Ja na tym forum pytałem, jakie fundacja ma plany co do szkoły. Odpowiedzi nie dostałem. Moją ciekawość wzbudził fakt, że p Strzelecka jest wielką entuzjastką systemu nauczania domowego. W necie z łatwością można znaleźć strony, gdzie prekursorzy tego systemu w Polsce - rodzina Budajczaków przedstawiają szkołę w Lubczynie oraz osobę jej dyrektorki jako właśnie tego typu szkołę. Jak więc jest? Czy obecna szkoła to tylko etap przejściowy do całkowitego sprywatyzowania szkoły i prawa narzucenia metody jej prowadzenia? Jeżeli tak, to czy stosowne władze znają i akceptują te plany? Jeżeli nie jest to prawdą, to dlaczego p Iza Budajczak pisze swe teksty a p Strzelecka nie zaprzecza i nie domaga się sprostowania? Dlaczego jest milczenie w tej kwestii? Wiem, że łatwiej jest komuś naubliżać na forum, nawyzywać, oszkalować niż krótko odpowiedzieć na pytanie - dlatego je ponawiam. Bo SP to nie jakiś ewenement - to może być jedna z dróg reformy, przyszłość edukacji w Polsce. Systemu, gdzie uczęszczanie do publicznej szkoły to będzie "obciach", "wiocha" - powód do wstydu. W modzie i powszechnym wyznacznikiem prestiżu będzie szkoła prywatna - nawet jeżeli poziom nauki w niej to pukanie w dno od spodu. Podane wyniki testu wskazują na pewną prawidłowość, która może posłużyć manipulacji - w gminie Goleniów dobre wyniki osiągnęły szkoły prywatne, z małą liczbą uczniów. Komu będzie się chciało sprawdzić, jak jest faktycznie? Wystarczy argument, że w "dwójce", "czwórce" lub "ósemce" zdawało 60 czy 80 dzieci i średnia nienadzwyczajna.
Istota problemu tkwi właśnie w utrzymaniu pewnego poziomu nauki a to może zapewnić wysoko kwalifikowana i zaangażowana kadra. Niestety - droga). Oraz inne, wymagające pieniędzy przedsięwzięcia. To praca na lata a nie rozumowanie w kategoriach kadencji radnego, wójta czy posła. Zwłaszcza, że błędy trudno naprawić. Mogą funkcjonować obok siebie różne systemy i nie w tym rzecz, by udowadniać "wyższość Świąt Wielkanocy na Świętami Bożego Narodzenia" - czy odwrotnie. W Dziwnowie, gdzie mieszkam, funkcjonują dwie szkoły "państwowa" podstawówka i gimnazjum oraz prywatne gimnazjum i liceum. Nauczyciele - często ci sami. W "państwowej" szkole pracują, zarabiają pensję, wypracowują socjał - "u Witka", jak powszechnie nazywani są "Zarembiacy" - realizują się Dlaczego nie mogą tego w państwowej szkole? Właśnie - na to pytanie odpowie każdy, kto widział zachowanie się dzieci w szkole. Aż chciałoby się życzyć, by poniektórzy dostali małpiego rozumu. Małpi bo małpi ale zawsze jakiś rozum.

a jak w PRL- cczono po szkołach Lenina czy innych takich, to Pan protestował?

Już komuna chciała wygnać Religię ze sfery publicznej. Na szczęście żyjemy jednak w innym kraju.



#231 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 7246 postów

Napisano 05 czerwiec 2013 - 14:31

a jak w PRL- cczono po szkołach Lenina czy innych takich, to Pan protestował?

Już komuna chciała wygnać Religię ze sfery publicznej. Na szczęście żyjemy jednak w innym kraju.

Systemy zmienia się m.in. w celu wyeliminowania i uniknięcia powtórzenia błędów poprzednich systemów. To się nazywa postęp. Jaki jest cel zamiany systemu zachowując te same - co do formy jak i co do treści - błędy?

Czy fetowanie osoby księdza w państwowej placówce edukacyjnej jest obrzędem religijnym? Czy może ksiądz jest osobą Boga w parafii? A może szanowny/a @P wskaże stosowny zapis ze Starego lub Nowego Testamentu, będący dowodem tradycji Kościoła w tej kwestii?

Polecam lekturę Kodeksu Prawa Kanonicznego - zwłaszcza Kan.803.

I tylko tyle ma do powiedzenia @P?


Użytkownik zdziwiony edytował ten post 05 czerwiec 2013 - 14:50


#232 ~zorientowany~

~zorientowany~
  • Goście

Napisano 05 czerwiec 2013 - 21:14

Do wszystkich tych, którzy siedzą od rana do wieczora na forum i snują kawalkady kłamstw i pomówień, a także do szanownej "perełki". Za chwilę kopara wam wszystkim opadnie, gdy się dowiecie, jakie numer wam wywinęły wasze największe pupilki. Ale cierpliwości...

Obecnie dowiedzcie się, kim jesteście i jakimi cechami ludzkimi się legitymujecie.

 

Niemal cały świat już się dowiedział, a być może tylko mieszkańcy Lubczyny, co zrobiliście osobie, lub nawet kilku osobom, które wam nigdy w życiu w niczym nie zawiniły. Pan też brał w tym udział, panie zdziwiony-kłamco. W dodatku takim fałszywym, milutkim głosikiem, jak wytrawny, dobrze wytresowany szpicel. Niektórzy określają to w ten sposób: "Jeżeli ktoś jest tak uprzejmy, jak ta małpa, to musi mieć świńsko nieczyste sumienie".

 

Oto słowa z pewnej książeczki pt.: "Rzecz o obmowie, plotkach i potwarzy w przykładach", pasujące jak ulał do zdziwionego-kłamcy i innych kłamców: "Rozpoczyna mowę od wzdychań, przybiera pokorną, zbolałą postawę, twarzy nadaje wyraz skromny, głos mu drży od wzruszenia, aby nikt na razie się nie spostrzegł, że z ust jego popłynie jaszczurcza obmowa. Tym więcej wierzą mu słuchacze, im mniej wydaje się być na razie wzburzony i roznamiętniony. Zwłaszcza, że zdradliwa postawa stwarza pozory jakoby mówił źle o bliźnich powodowany współczuciem i ubolewaniem. "Przykro mi niezmiernie – woła taki człowiek – że nasza dyrektorka tak nieporządne prowadzi życie. Wszyscy wiecie, jak ją szanuję, jak długo pracuję nad jej poprawą. I nie wspomniałbym(łabym) dziś o nich, gdyby cała Lubczyna i nie tylko, tego nie głosili. Na próżno chciałbym(łabym) taić przed wami fakty, niestety, zbyt są prawdziwe, i ze łzami w oczach wspominam o nich. Nieszczęśliwa, ma ona poniekąd pewne zasługi, ale należy z całą szczerością wyznać, że okazała się bardzo winna i mimo całego szacunku, trudno ją usprawiedliwić." Niech cię Bóg zachowa, Drogi czytelniku, od takiej gorliwości i poszanowania! – pisze autor.

 

Zdziwiony, a także inni, nie muszę pokazywać palcem, sami siebie odnajdą - stosują nieco zmodyfikowaną formę oczerniania.  Poprzez zadawanie głupich pytań. Lecz w ogóle nie chodzi im o odpowiedzi na nie. Oni nie rzucają oskarżeń wprost, tylko właśnie w sposób uprzejmy zasypują wszystkich pytaniami, które sieją wątpliwości wśród czytających. Zawsze przecież mogą, oburzeni, oddalić od siebie zarzuty kłamstwa, czy siania zamętu: "Przecież my nie robiliśmy nic złego. My tylko zadawaliśmy pytania".

Oto kilka przykładów niewinnej z pozoru techniki oszczerstw:

Czy program wykracza ponad obowiązuje dla wszystkich szkół minimum edukacyjne? Czy dzieci kończące podstawówkę miały braki wiedzy a które zostały zniwelowane? Czy uczniowie startują w konkursach - jakie konkursy - organizator, szczebel, miejsce? Jakie są zajęcia pozalekcyjne.

Czy w szkole dzieci zjadają posiłki? Jeżeli tak, to ile, jakie, ile wynosi odpłatność? Czy prowadzący ufundował stypendia dla uczniów o szczególnych uzdolnieniach? Lub o takie wystąpił? Czy są uczniowie objęci specjalną opieką dydaktyczną - artystyczną, matematyczną, szachową, sportową?

Znów zdziwiony:

Szczególnie interesuje mnie, czy jest zgodne z zasadami wychowania dzieci i młodzieży organizowanie w szkole imienin księdza proboszcza i wręczanie mu upominków w postaci porterów dostojnego solenizanta wykonanych przez dzieci. Ja z uporem zadaję pytanie: czy szkoła w Lubczynie, pod kierownictwem p Strzeleckiej bierze udział w konkursach? Nadal oczekuję, że ktoś zechce odpowiedzieć, czy uczniowie szkoły startowali w konkursach - jakich i do jakiego szczebla doszli oraz czy Szkoła (jako instytucja ale także jako budynek) jest miejscem do organizowania imienin miejscowego księdza.

  Autor książeczki opisuje ten chorobliwy nawyk nicowania cudzego życia w taki sposób: "Chcąc zbadać przyczynę tej powszechnej wady, jaką jest obmowa, należy sięgnąć do jej korzenia, którym zwykle bywa starannie ukrywana nienawiść do ludzi. Pochodzi ona w prostej linii od niskiej zazdrości. Ma to z kolei swoje źródło w pysze i złośliwym charakterze. Zazdrość i pycha nie mają dosyć szlachetnej odwagi do szukania w życiu prawdziwej wielkości i własnej drogi do sukcesu. Brakuje jej chęci do zrobienia istotnie czegoś dobrego, pożytecznego, ale za to pragnie usilnie wynieść wysoko swoją miernotę, poniżając innych.

Złowieszcza przyjemność obmawiania ludzi ma nadto tę właściwość, że niezmiernie łatwo łączy ze sobą towarzystwo silnymi węzłami: wystarczy wystawić na pastwę języka jedną osobę, a ta ofiara ożywi całe zebranie. Ludzie mało ze sobą zaznajomieni, a nawet sobie niechętni, na tym jednym punkcie obmowy zbliżają się do siebie".

Taką „paczkę” utworzyła grupa osób związanych niegdyś ze szkołą w Lubczynie plus ludzie pokroju zdziwionego i in. Ich wspólną ofiarą była dyrektorka (i jest zresztą, jak widać wyżej) i to zbliżyło ich do siebie, mimo, że w innych okolicznościach nie lubiliby się, wręcz byliby sobie wrodzy.

 

Popatrzcie więc wpierw na siebie wszyscy, jak tu rezydujecie niemal dzień i noc, co z was za ludzie. Kim jesteście, że ją z czegoś rozliczacie, skoro dzieci ze szkoły w Lubczynie są szczęśliwe i w dodatku bardzo dobrze się uczą? Czy to nie stanowi odpowiedzi na wszystkie pytania, które tutaj padły? Zwłaszcza że odpowiedzi nie są absolutnie do niczego potrzebne, szczególnie tym osobom, które najgłośniej krzyczą na dyrektorkę i szkołę.

Nie dajcie się manipulować, drodzy Rodzice, tym jadowitym wężom w ludzkiej skórze. Popatrzcie i poczytajcie, o czym oni piszą. Czy mają bez przerwy na ustach sprawy waszych dzieci i was na ustach? Nie, mają na ustach tylko żmijowy jad i starannie ukrywaną nienawiść do ludzi. Bezustannie usiłują wysługiwać się Wami, mimo, że Was nienawidzą, ponieważ jesteście im potrzebni tylko do osiągnięcia celu. Tym celem jest szkoła i powrót do jej dawnego koryta, a także godziwa zapłata z "kart nauczyciela". Na przeszkodzie stoi im tylko dyrektorka i fundacja. Jeżeli poprzecie ich w dziele niszczenia, to szkoła nie przetrwa roku.  



#233 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 7246 postów

Napisano 05 czerwiec 2013 - 22:50

Nie mam zamiaru odnosić się do demaskatorskich wynurzeń @zorientowanego, bo nie jest tematem forum moja osoba ani tym bardziej motywy, jakimi się kieruję. Informuję tylko, że naruszenie zasad forum oraz netykiety można a nawet należy zgłaszać do Moderatora strony. Wszelkie próby sprowokowania mnie do pyskówki i wzajemnego obrzucania sie inwektywami skazane są na niepowodzenie. Zanim zacząłem pisać na tym forum, poszukałem trochę informacji. Niewiele znalazłem, stąd moje pytania, nad którymi znęca się @zorientowany (??). Z niekłamaną satysfakcją stwierdzam, że w tak zwanym międzyczasie ktoś zrobił porządek na stronie internetowej szkoły, zamieszczając tam kilka informacji, które powinny tam być wcześniej. Dobre i to. @zorientowanego oraz wszystkich zatroskanych o los dzieci informuję, że dzieci potrafią się posługiwać internetem i to lepiej, niż niektórym się wydaje. Podejrzewam, że co smaczniejsze cytaty z tej,.... hm.... "dyskusji" znalazły się prywatnych archiwach. W dodatku dzieci świetnie wiedzą, kto jest ich autorem jak i do kogo są adresowane. Jak to sie ma do kształtowania powagi i autorytetu rodziców i nauczycieli, @zorientowany zapewne znajdzie w stosownej książeczce.i nie omieszka podzielić się wiedzą.  I moja osobista prośba do @zorientowanego: - odczep się od tych węży!


Użytkownik zdziwiony edytował ten post 05 czerwiec 2013 - 22:52


#234 ~zorientowany~

~zorientowany~
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2013 - 09:08

 

Nie mam zamiaru odnosić się do demaskatorskich wynurzeń @zorientowanego, bo nie jest tematem forum moja osoba ani tym bardziej motywy, jakimi się kieruję. Informuję tylko, że naruszenie zasad forum oraz netykiety można a nawet należy zgłaszać do Moderatora strony. Wszelkie próby sprowokowania mnie do pyskówki i wzajemnego obrzucania sie inwektywami skazane są na niepowodzenie.

 

 

Nie ja jestem autorem tego godnego ubolewania paszkwilu. Ktoś się podszył pod moje pseudo, usiłując mnie zdyskredytować. Gdybym miał coś takiego napisać, to podpisałbym się innym nickiem, a nie tym, którego używałem. Wobec tego nie do mnie te pretensje. Niemniej jednak nie zmienia to mojego zdania, które wyraziłem o panu oraz przeciwnikach dyrektorki wielokrotnie. A mianowicie, posługujecie się najohydniejszym i najpodlejszym rodzajem obmowy. Jest to plotkarstwo połączone z zazdrością oraz próżniactwem. Tutaj się zgadzam z "fałszywym" "zorientowanym, ponieważ, o dziwo, trafił w sedno.



#235 ~norcia~

~norcia~
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2013 - 09:36

 

Zazdrość i pycha nie mają dosyć szlachetnej odwagi do szukania w życiu prawdziwej wielkości i własnej drogi do sukcesu. Brakuje jej chęci do zrobienia istotnie czegoś dobrego, pożytecznego, ale za to pragnie usilnie wynieść wysoko swoją miernotę, poniżając innych.

 

 

Nie mam zdolnosci do pisani jak pan zoirentowany i zdziwiony lecz nie przerzkadz mi myslec Coś w tym jest zazdroscia i pychą. Panie kture zalożyly Stowarzyszenie ochrony szkoł wiejskich nie pamiętam nazwy dizlałay już kilk lat temu a fundaci jeszcze nie bylo. Dlaczego nie pszystapily do konkursu a tylko fundacja? BYły te same panie które teraz chcą wejśc do fundacji mając swoje stowarzyszenie? Myślę że o to chodzi:

Brakuje chęci do zrobienia istotnie czegoś dobrego, pożytecznego, ale za to pragnie usilnie wynieść wysoko swoją miernotę, poniżając innych.

 

 



#236 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 7246 postów

Napisano 06 czerwiec 2013 - 11:32

Nie mam zdolnosci do pisani jak pan zoirentowany i zdziwiony lecz nie przerzkadz mi myslec Coś w tym jest zazdroscia i pychą. Panie kture zalożyly Stowarzyszenie ochrony szkoł wiejskich nie pamiętam nazwy dizlałay już kilk lat temu a fundaci jeszcze nie bylo. Dlaczego nie pszystapily do konkursu a tylko fundacja? BYły te same panie które teraz chcą wejśc do fundacji mając swoje stowarzyszenie? Myślę że o to chodzi:

To bardzo ważne, co pisze @norcia. Z tego, co znalazłem na stronach BIP dotyczących organizacji konkursu na wybór organu prowadzącego, to były trzy:oferty - Fundacja Świętej Siostry Faustyny, - Kopyciński Jan (Centrum Edukacyjne Zielona),  - Zespół Szkół Prywatnych „Szkolna 13” w Goleniowie Sp. z o.o.  Nie mam pojęcia, kto tam kim jest. Wygrała Fundacja. Cyt.; "Jak stwierdził Pan Przemysław Jopek z wydziału Edukacji oferta wybrana była chyba najlepiej umotywowana i nastawiona w kierunku potrzeb małych dzieci." (podkreślenie moje - Z). Co ja rozumiem tak: - wszystkie oferty nadawały sie do kosza ale kogoś wybrać trzeba było, więc najmniej zła była oferta Fundacji. To wariant optymistyczny. Możliwe jest, że wskazanie było od razu na Fundację ale konkurs ma swe wymogi, więc pozostałe podmioty robiły "za zająca". Czytałem kiedyś, że władze Goleniowa postanowiły pozbyć się szkół i przedszkoli, głównie ze względu na koszty tworzone przez przywileje "Karty" ale nie tylko. Taka opcja polityczna - prywatny lepszy niż państwowy. Skoro po sprywatyzowaniu udało się rozwiązać problem papieru toaletowego, sznurka do snopowiązałki a nawet skup butelek - to z edukacją się także uda. Jeżeli różne - oddzielone od siebie czasem i odległością geograficzną kultury miały ten sam pomysł - uczyć dzieci w szkołach niezależnych od czyjegoś widzimisię, według zatwierdzonego wcześniej przez inne gremium programu - to widocznie jest najlepszy sposób edukacji. Ale ktoś się uparł, że szkoła, apteka, przychodnia nie różni się od osiedlowego sklepu czy warsztatu wulkanizacji opon (mózgowych polityków, o ile znajdzie się polityk z mózgiem). Swoistym komizmem jest, że jeden z największych przeciwników wszystkiego, co państwowe, także edukacji, czyli Janusz Korwin - Mikke wszystkie swe dzieci posłał do jak najbardziej państwowych szkół! Janusz Korwin - Mikke jest przeciwnikiem edukacji dziewczynek, ale o edukację swych córek zadbał. Ale skoro ktoś jest dwojga nazwisk, może mieć rozszczep osobowości.

Na jedno z pytań @norci mogę odpowiedzieć - właściwie to jest to trochę dziwne pytanie, ale może piszący wie coś, czego nie wiem ja. Stowarzyszenie powstało, by powstrzymać proces przekazywania szkół i przedszkoli w Goleniowie prywatnym podmiotom. Czyli - by pozostały w gestii jst. Nie mogło zatem przystąpić do konkursu na wybór organu prowadzącego. Nawet, gdyby chciało. Możliwe jest, że są to te same osoby - ja tego po prostu nie wiem! Jeżeli chcą zostać przyjęte do Fundacji, to nie rozumiem, dlaczego p prezes nie zgadza się. Powinna wiedzieć, że jedynym sposobem spacyfikowania wszelkich malkontentów i narzekaczy jest wziąć ich do siebie. I pogonić do pracy. Będąc w środku nie będą mogli krytykować - logiczne. A odejść będzie im wstyd.



#237 ~Fan Funda~

~Fan Funda~
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2013 - 12:28

 

Jeżeli chcą zostać przyjęte do Fundacji, to nie rozumiem, dlaczego p prezes nie zgadza się. Powinna wiedzieć, że jedynym sposobem spacyfikowania wszelkich malkontentów i narzekaczy jest wziąć ich do siebie. I pogonić do pracy. Będąc w środku nie będą mogli krytykować - logiczne. A odejść będzie im wstyd.

 

To co pan sugeruje całkiem logicznie, nie działa w przypadku ani Lubczyny ani byłych nauczycielek. Pamiętajmy o tym, co się działo od kilku miesięcy, o ile nawet nie kilkunastu. Właśnie te panie, które jako "doświadzczone" nauczycielki w Lubczynie i pozostawione w "spadku" po poprzedniej dyrekcji, były przecież w samym środku szkoły. Wszystkie są członkiniami Stowarzyszenia i miały pierwszeństwo w przejęciu szkoły w sposób naturalny. Przecież pracowały w tej szkole! Jedna jako zastępczyni obecnej dyrektorki (jako jedyna spoza szkoły), druga jako była dyrektorka sprzed lat, trzecia i czwarta jako nauczycielki przedmiotów, a piąta jako sekretarka. Będąc w środku w ogóle się nie wstrzymywały od krytyki, a wręcz przeciwnie, oczerniały skrycie i zapamiętale ile wlezie. To były ulotki na płotach, pisma do okolicznych władz, mediów, wreszcie oszczercze artykuły w gazecie, itd. Wszyscy doskonale znamy,  jakich kłamliwych argumentów używały. Każdy może sięgnąć wstecz na tym forum i prześledzić całą historię od początku do końca. 

Jak więc pan sobie wyobraża wpuszczenie tych osób do fundacji albo z powrotem do szkoły? Czy sądzi pan, że tym razem wstrzymają się z tym, co robią, dla dobra szkoły, dzieci i rodziców? Odejść im będzie wstyd? A niby z jakiego powodu?

To tak nie działa i nie ma w tym żadnej logiki. Tu jest tylko i wyłącznie zapiekła nienawiść, jakaś irracjonalna zawziętość oraz niczym nieuzasadniony oportunizm. Nie chcę nadużywać epitetów, nie jest to w moim stylu, ale inni to robią i muszę przyznać im rację, choć nie chciałbym.

Dla nich nie ma innego wyjścia, jak iść w zaparte, ponieważ sprawy zaszły za daleko. Nie oczekujmy w związku z tym, że posypią głowy popiołem i nie łudźmy się, że nagle "uczłowieczą się" na tyle, żeby im zaproponować choćby uczestnictwo z fundacji. Te osoby przecież doskonale sobie zdają sprawę, co zrobiły i czym się to dla nich skończy. One już wiedzą, że prokurator czeka tu i tam. No i co? Odpuściły? Siedzą cicho? Absolutnie nie! Widać przecież gołym okiem, że pisze kilka osób w tym samym stylu i wcale nie językiem gładkim, cywilizowanym i podszytym lękiem przed odpowiedzialnością za słowa. Nadal jest to język zapiekłej nienawiści. 



#238 ~Marek~

~Marek~
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2013 - 13:59

Pan o pseudonimie "zdziwiony" napisal:

 

"Podczas polemiki padł zarzut, dlaczego mieszkańcy Lubczyny nie założyli jakiegoś stowarzyszenia i nie przejęli szkoły. Odpowiedź prosta - bo to nie jest zgodne z wielowiekową polską naturą. Zgodne z naturą Polaka jest poczekać, aż ktoś to zrobi. Wówczas można wymądrzać się, krytykować, sugerować, że za tym musi stać jakaś prywata albo - co gorsza - potężny szwindel."

i ja to dedykuję krytykantom, kontrolerom, itp

A zalóźcie stowarzyszenie, zaryzykujcie wlasmymi pienędzmi, przejmijcie jakąś upadlą szkolę i pokażcie jak się robi dobrze!

Zamiast tego anomimowe "szuru-buru" na forum nasylanie gazety.

Zróbcie coś SAMI i LEPIEJ a wtedy może i się nie będziecie wstydzić polemizować z otwartą przylbicą.

 

 



#239 zdziwiony

zdziwiony

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 7246 postów

Napisano 06 czerwiec 2013 - 15:26

Jak pisałem, jeszcze na poprzednim temacie, cały ten konflikt widział mi się jako jako wielowątkowy, w którym różne grupy o coś grają. Chcąc mieć w miarę klarowny obraz, przeczytałem o sprawie SP w Lubczynie, co mi się udało znaleźć. Swe pytania i wątpliwości przedstawiłem na forum, bo to forum publiczne, gdzie każdy może zabrać głos, nawet jeżeli ktoś inny uważa, że pisze bzdury. Natychmiast stałem sie obiektem ataków, gdzie nie przebierano w inwektywach, usiłowano obrazić mnie, insynuowano mi różne niecnoty. Ktoś nawet zasugerował, że jestem byłym Ubekiem, czym mnie rozbawił, bo to dla mnie wręcz awans! Ale poważnie - jeżeli państwo tam ze sobą tak dyskutujecie, to nic dziwnego, że postawiliście się pod ścianą! Ktoś taką sytuację przedstawił obrazem jeleni na rykowisku, które zczepią sie porożem tak, że nie mogą się rozdzielić. I stoją, coraz bardziej zmęczeni, nic nie rozumiejąc. Łanie dawno poszły sobie, a oni stoją, chcą także odejść ale nie mogą. Wreszcie juz nawet nie wiedzą, co spowodowało ich sytuację. Nie ma sensu dawanie rad - nie jestem negocjatorem. Nie ukrywam, że mocno mnie zbulwersowała sprawa organizacji imienin księdza w szkole - to nie miało prawa się zdarzyć! Tym bardziej, że ksiądz jest osobą publiczną i nie powinien był zaproszenia przyjąć. Gdyby coś takiego zrobił radny, burmistrz czy inny lokalny oficjel - afera byłaby jak stąd do Wisły! Mógłby nawet dostać referendum o odwołanie. I to wręczanie porterów - nie było tam nikogo, kto by wytłumaczył, że to nie pedagogiczne? I nie polityczne? Jak mogą być niezrozumiane intencje, dowodzi przykład słynnego kiedyś filmiku z nakładaniem kosza na głowę nauczyciela. To, co miało być luzacką zabawą na pożegnanie odchodzącego na emeryturę nauczyciela, przykładem przyjaźni i więzi między starym belfrem a nastoletnim szczeniactwem stało się awanturą, w którą zaangażowali się chyba wszyscy w kraju. A wszystko przez jakiegoś łosia, który wpuścił filmik do sieci. Rzeczą dorosłych jest przewidzieć, jak sprawa może być odebrana. Nie należy popadać w paranoję, ale wykazać rozsądek.

Pytałem o konkursy, gdyż na na początku padły stwierdzenia, że szkoła realizuje jakieś niesprecyzowane a eksperymentalne projekty edukacyjne. Szkoły zwykle chwalą się osiągnięciami, zwłaszcza, gdy zastosowana metoda przynosi wyniki. To najlepsza promocja.  A tu dowiaduję się, że szkoła rezygnuje z systemu kar i nagród! No to i konkursów także? Okazało się, że nie całkiem. Możliwe zatem, że odpowiedzialni nie mieli czasu na uzupełnienie strony internetowej, zajęci intrygami i kłótniami. I o co chodzi z tym nauczaniem domowym? Jaki jest statut tego programu? Odnoszę wrażenie, że konfliktu można było uniknąć. O jego spowodowanie oskarżani są "starzy" nauczyciele. Starzy - czyli ile do emerytury? Jest takie powiedzenie: Jak się ma 50 złoty, to ma się i 30. Ale jak się ma 50 lat, to 30 lat się nie ma. Czy p Strzelecka nie popełniła błędu, pozbywając się starej kadry? Czyli osób na kilka lat przed gwarantowaną emeryturą? Odpowiedź jest w ustawie emerytalnej. Znam ludzi, których wręcz okradziono i - co najbardziej perfidne i podłe - w majestacie prawa. W dodatku, tego samego prawa, które w stosunku do innych naciągnięto jak gumkę od majtek. Czy nie było innej drogi? Ja cały czas zakładam, że osoby tego konfliktu mają jakąś godność i honor, prezentują pewien poziom kultury i cywilizacji. Mogę nie mieć racji, a to byłoby przykre. Wiem doskonale, jak starzy, zramolali (ja to nazywam - zborsuczali) nauczyciele potrafią manipulować rodzicami i rozgrywać intrygi między sobą. Swego czasu szkoły w Dziwnowie realizowały system punktowego oceniania uczniów. Co to znaczy - łatwo znaleźć. Nie jest to może ideał, ale dobry krok. Tylko - wymaga pracy i zaangażowania nauczyciela. Nic zatem dziwnego, że nauczyciele bez trudu przekonali rodziców, jak szkodliwa i niebezpieczna to metoda. I na wniosek tychże powrócono do starego systemu. Czyli -  "jedynka" z klasówki ale wywietrzył klasę - "czwórka" za inicjatywę, nie zdeptał nauczycielki w drzwiach wychodząc z klasy - więc znów 'czwórka' - wychodzi "trója", czyli - może być.

Dla Was to kłótnia o małą, prowincjonalną szkółkę. Ale dla kogoś gra idzie o wyższe stawki. To kształt formy edukacji w Polsce. Ja nie twierdzę, że stare to dobre a nowoczesne - złe (w domyśle - nic z tego nie rozumiem, więc potępiam) Uważam tylko, że o pewnych sprawach powinno się mówić, przekonywać, tłumaczyć. Czasem trzeba sie upokorzyć. Prezentować przykłady, dawać możliwość porównania i wyboru. Jak wynika z doświadczeń ostatnich lat, szkoła raz zlikwidowana nie ma właściwie szans, by powrócić. Budynek zostaje natychmiast sprzedany, kadra poszuka sobie zajęcia. Zanim gmina podejmie decyzję, znajdzie parcelę i pieniądze na budowę, załatwi formalności - problem sam sie rozwiąże. Czyli - szkoła znów jest nie potrzebna. W rezultacie wielu młodych ludzi, nie widząc szans na edukację dla swych dzieci, wyjeżdża. Dla sprzedającego mieszkanie wzmianka "w pobliżu szkoła" podnosi wartość tegoż. (Odwrotnie, niż "w pobliżu kościół")

Jeżeli w Lubczynie ktoś planuje, by zlikwidować szkołę jako budynek i przejść na system nauczania domowego - niech się zastanowi, co robi. Bo za kilka lat będzie bez pracy. A przy okazji - sama miejscowość mocno spadnie w rankingu atrakcyjności. Mieszkańcy mogą nie okazać wdzięczności.


Użytkownik zdziwiony edytował ten post 06 czerwiec 2013 - 22:34


#240 ~Rodzic z Lubczyny~

~Rodzic z Lubczyny~
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2013 - 23:23

to już nie jest wszystko jasne? - "przerażenie poziomeme nauki">

 

tylko "Sprawa jest niewatpliwie zawiła"...

 

ale jak widać sprawa jest prosta - chodzi o przjęcie władzy. Dlaczego? No bo tak! I już!

Bo otoczka "wszechświatłości", wszechmośności", "wszechwiedzy"...

Jak już upadły konkrtne oskarżenia - zaczynają się już zupełne bzdury:

 

"Pani dyrektor stworzyła wokół siebie otoczkę wszechwiedzy, wszechmożliwości, wszechświatłości" - to już są zupełne niedorzeczności

 

Ja osobiście rozmawiałem z Panią Dyrektor i jestem po wrażeniem Jej umiejętności kierowania szkołą.

 

Mam wrażenie, że jak się parę osób zorientowało, że szkoła zamiast upadku wyszłą na prostą, że dobrze funkcjonuje, wyczuły żer...

Tylko i tak, jak sądzę, jedyne co by tu umiały to szybkie zwinięcie szkoły.

 

Dobrze, że przynjamniej już się nikt nie ośmiesza z tym "poiomem nauki"..

 

to już nie jest wszystko jasne? - "przerażenie poziomeme nauki">

 

tylko "Sprawa jest niewatpliwie zawiła"...

 

ale jak widać sprawa jest prosta - chodzi o przjęcie władzy. Dlaczego? No bo tak! I już!

Bo otoczka "wszechświatłości", wszechmośności", "wszechwiedzy"...

Jak już upadły konkrtne oskarżenia - zaczynają się już zupełne bzdury:

 

"Pani dyrektor stworzyła wokół siebie otoczkę wszechwiedzy, wszechmożliwości, wszechświatłości" - to już są zupełne niedorzeczności

 

Ja osobiście rozmawiałem z Panią Dyrektor i jestem po wrażeniem Jej umiejętności kierowania szkołą.

 

Mam wrażenie, że jak się parę osób zorientowało, że szkoła zamiast upadku wyszłą na prostą, że dobrze funkcjonuje, wyczuły żer...

Tylko i tak, jak sądzę, jedyne co by tu umiały to szybkie zwinięcie szkoły.

 

Dobrze, że przynjamniej już się nikt nie ośmiesza z tym "poiomem nauki"..

Co Ty gości bredzisz. Ale  dobrze wiem ktoś Ty  " O" prawdziwy zerownik z Ciebie. i ten poziom w przedszkolu a tu idzie o szkołę tata tatta!.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych