Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


243 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~GN~

~GN~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 09:00

No właśnie: Kto powołał tę dyrektorkę? gmina czy fundacja?



Organ prowadzący prowadzi całą politykę zatrudnieniową czyli w tym wypadku FUNDACJA ŚWIĘTEJ SIOSTRY FAUSTYNY lu wiecej informacji LINK . Gmina nie ma wpływu na politykę zatrudnieniową. Można wypowiedzieć tej fundacji prowadzenie szkoły lecz problem jest inny. O ile łatwo przekazać szkołę nowemu organowi prowadzącemu to o tyle trudo powołać nową szkołe podlegającą JST ( Jednostka Samorządu Terytorialnego) czyli z powrotem gminie. Jeżeli gmina wypowie tej fundacji umowe to jedyne co jej pozostanie to likwidacja szkoły i dowożenie dzieci do innych szkół.

Takie są niestety skutki nieprzemyślanych decyzji Rady Gminy w Goleniowie w głównej mierze złożonej z POpaprańców . Nawet radny Lubczyny głosował za prywatyzacją tej szkoły. Burmistrz nie ponosi odpowiedzialności za decyzję rady, On musi je wykonać .

#22 ~Mieszkanka~

~Mieszkanka~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 10:33

Do p. Czesława
Nie był pan obecny za zebraniu więc nie powinien pan zabierać głosu. Przedstawione przez pana spotkanie wygłądało dużo inaczej. Niewybredny pański tekst jest po prostu niesmaczny i poniżający oraz zionie nienawiścią głównie do nauczycielek, które odeszły i rodziców, którzy mają odmienne zdanie. Ludzi trzeba umieć słuchać i wyciągać wnioski a niestety tego brak jest w naszej szkole.

#23 ~zenek~

~zenek~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 10:39

A kto to jest pan Czesław? Bo się gubię... Ktoś z fundacji?

#24 ~zenek~

~zenek~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 10:45

do GN
czyli dla dobra mieszkańców i szkoły Fundacja powinna zmienić dyrektorkę i po sprawie!
Przecież to chwila. Fundacja ma prawo to zrobić z dnia na dzień
Bo w szkole wprowadzona jest polityka fundacji czy pani dyrektor?
Jeśli fundacji, to rzeczywiście zachodzi powazny problem, ale jesli tylko dyrektorki, to w czym LUDZIE PROBLEM? Przecież jest powoana przez fundację i fundacja ją odwołuje


Czy gdzieś jest opublikowany statut Fundacji?
Nie mogę się doszukać

#25 ~była wicedyrektor~

~była wicedyrektor~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 11:01

By uciąć wszelkie spekulacje na mój temat przedstawiam informacje dlaczego odeszłam ze szkoły z Lubczyny:
Kiedy rozpoczęłam pracę w szkole w Lubczynie, dyrektorem był pan Jerzy R., a obecna dyrektorka przyglądała się i uczyła. Nie ma w tym nic złego, bo nikt nie rodzi się dyrektorem i zdobywanie doświadczeń jest wskazane, bo to, że się ma ukończone studia niczego nie dowodzi.
W styczniu 2012 r. pani Joanna S. poprosiła mnie, abym weszła do Zarządu Fundacji, ponieważ odeszła druga fundatorka- Prezes Zarządu p. Magdalena. Poinformowała mnie również, że stanowi ona zagrożenie, bo chce „przejąć szkołę”. Konflikt między paniami narastał. W kwietniu 2012 roku p. Magdalena otrzymała od p. Joanny S. wymówienie z pracy, ale w jej obronę włączyli się rodzice i dzięki temu przepracowała do końca roku szkolnego.
Pani Joanna S. powołała się na Prezesa Fundacji, a ja przyjęłam propozycję wiceprezesa.
Na początku ufałam pani S., gdyż ciągle powoływała się na wiarę w Boga, mówiła: „Chcę tylko dobra dzieci”. Od stycznia 2012 roku do listopada 2012 roku pani S. pełniła funkcję po. Dyrektora szkoły, a w listopadzie została dyrektorem menedżerem, mnie natomiast powołała na wicedyrektora ds. nadzoru pedagogicznego. Fundacja jako organ prowadzący jest prawnie odpowiedzialna za działanie szkoły. Został opracowany przez grono pedagogiczne Statut Szkoły, jednak nie przypadł on do gustu pani S. ponieważ zawierał zbyt mało treści chrześcijańskich. W związku z tym osobiście naniosła w nim poprawki. Statut został zatwierdzony uchwałą Rady Pedagogicznej
i wszedł w życie 1 września 2012 roku.
W tym statucie był min. zapis na str. 19 - „...szczególnym obowiązkiem wicedyrektora ds. nadzoru pedagogicznego jest:
a) zapewnienie wysokiego poziomu wychowania, nauczania i opieki”, a później tzn. w połowie kwietnia 2013 roku bez mojej wiedzy, czyli wiceprezesa Fundacji, wicedyrektora szkoły, bez wiedzy Rady Pedagogicznej i Rady Rodziców, (która podpisywała Statut 01.09.2012 roku) w Statucie, który pojawił się na stronie internetowej szkoły widnieje zapis: §24 ust. 7 ppkt c „ ...obowiązkiem wicedyrektora … jest: koordynacja działalności dydaktycznych zgodnie z zasadami systemu wychowania św. Jana Bosko oraz założeniami koncepcji funkcjonowania szkoły” i pojawił się również nowy ppkt ł: „...obowiązkiem wicedyrektora jest wykonywanie wszystkich poleceń dyrektora”.
Ja takiego Statutu nie podpisywałam, a na stronie internetowej szkoły ukazał się z nowymi zapisami, ale z datą 01.09.2012 r. (Posiadam wydruk Statutu z tej strony internetowej). Zmian jest więcej, przytoczyłam tylko niektóre,te co dotyczą mnie. Rodzi się więc pytanie, czy tak postępuje osoba, która również w tym statucie powołuje się na prawo państwowe i prawo kościelne (statut §32). Oczywiście uchwałę statutu „nowego” stworzonego przez panią S. dwukrotnie zablokowałam, co powinno być odnotowane w protokołach (tego niestety już nie sprawdzę). „Nowy” statut został zatwierdzony uchwałą RP dopiero po moim odejściu ze szkoły na nieformalnym wtorkowym spotkaniu pracowników szkoły 30.04.2013 r.
Wyjaśniam, dlaczego nie zgadzałam się od początku z koncepcją szkoły o czym pani S. doskonale wiedziała. Oto tylko niektóre zapisy zawarte w Koncepcji , która wygrała konkurs na prowadzenie szkoły:
  • odejdziemy od tzw. szkoły pruskiej opartej na systemie kar i nagród, na wielogodzinnych wykładach i codziennych pracach domowych. Specjaliści wykazują, że wielu absolwentów takiej szkoły potrzebuje prędzej czy później jakiejś terapii. „
    Komentarz: koniec roku szkolnego 2012 rok – udało mi się przekonać panią S., żeby na koniec roku wyróżnieni uczniowie otrzymali dyplomy, nagrody książkowe, założyłam tzw. „Złotą Księgę”, w której wpisywali się uczniowie z najwyższą średnią. (nie było to łatwe, gdyż jest to niezgodne z koncepcją pani S.) Jeżeli chodzi o jakąś terapię – ja nie potrzebuję żadnej, a kończyłam tzw. szkołę pruską.
  • Dziecko nigdy nie zostanie ukarane krytyką czy złą oceną za nieodrobienie zadania...”.
  • Inną formą kary jest wywoływanie do odpowiedzi przy całej klasie i niezapowiedziane sprawdziany”.
    Komentarz: jak więc uczniowie maja być odpytywani: po cichu, pojedynczo na przerwie...?
  • pod koniec roku szkolnego 2012/2013 będzie widziana znaczna poprawa zachowania dzieci we wzajemnych relacjach oraz znaczny wzrost motywacji do nauki”.
    Komentarz: jest odwrotnie (dyrektorka powtarza tylko wszystkim, że jest dobrze, żeby wszyscy się nauczyli na pamięć i uwierzyli w to …).
  • drugi rok nauki: zwiększenie liczby uczniów o min. 50 % dzieci z obwodu”
    Komentarz: a wszyscy wiemy, że jest dokładnie odwrotnie. Dzieci z obwodu ciągle ubywa !!!
Oczywiście wiem, że pojawią się pytania, po co weszłam do Fundacji, po co przyjęłam funkcję wicedyrektora szkoły, skoro znałam koncepcję szkoły. Dlatego odpowiadam.
Na początku współpracy p. S. nie dążyła do bezwzględnego respektowania koncepcji, która wygrała konkurs. Nie ingerowała w sposób nauczania. Od września do połowy grudnia 2012 r. nie było w szkole modlitwy, nie było obowiązkowych wtorkowych spotkań wszystkich pracowników szkoły. Później sytuacja diametralnie się zmieniła p. S. zaczęła powtarzać ; ,, Koncepcji nie odpuszczę ,, i konsekwentnie ją wdrażała.
Wielokrotnie sugerowałam, że aby pozyskać uczniów w szkole powinien być utrzymany poziom nauczania. Wymagać to nie znaczy wrzeszczeć, ubliżać i terroryzować uczniów. Niestety konstruktywnej rozmowy nie było, stałam się wrogiem nr 1, a pani Joanna S. uznała, że chcę przejąć szkołę (cokolwiek to znaczy). Po cichutku zmieniła więc najpierw statut Fundacji, bez powiadomienia mnie jako członka Zarządu i wiceprezesa, później cicha zmiana statutu szkoły.
Etyka zawodowa, długoletni staż nauczycielski nie pozwoliły mi, aby stać obojętnie i przyglądać się działaniom dyrektorki.
Zawsze pracowałam w szkołach, gdzie poziom nauczania był ważny, gdzie kładziono nacisk na rozwój intelektualny uczniów, gdzie zachęcano do konkursów olimpiad, gdzie szukano talentów
i nie był to ,,wyścig szczurów,, tylko zdrowa rywalizacja. W szkole w Lubczynie uzdolnionych dzieci jest dużo i nadal uważam, że szkoła ma obowiązek opiekować się nie tylko uczniami słabszymi. To nie jest podział na ,,wygranych i przegranych,,. Jednak pełna empatii i „zrozumienia” p. S. moje spostrzeżenia interpretowała po swojemu- wróg chce mi odebrać szkołę.
Ze szkoły odeszłam sama, nie będę walczyć z wiatrakami. Nadmieniam tylko, że koncepcja nie jest kompatybilna ze statutem szkoły i WSO. ZAPISY SIĘ WAJEMNIE WYKLUCZAJĄ !
Przestałam ogarniać pomysły pani S. i ich interpretacje.

Odpowiedź na zarzuty p. Czesława-męża dyrektorki jak sam pisze.
Nigdy nie występowałam anonimowo, nie chowałam się za plecami rodziców, nie redagowałam żadnej ulotki. Mam prawo do wyrażania swojego zdania i zastanawiam się tylko czy pani S. ma monopol na wszystko?
  • Bo jako fundatorka, decyzją Fundatora, a nie Zarządu w kwietniu br. zdecydowała, że będzie dożywotnią Prezes Fundacji,
  • Jest wszechwiedząca, nieomylną dyrektorką szkoły.
  • Jest najlepszym nauczycielem ze wszystkich przedmiotów (przed sprawdzianem szóstoklasistów zabroniła mi prowadzić lekcje, bo ona lepiej ich przygotuje - oczywiście nie zgodziłam się).
  • Najlepiej rozwiązuje wszystkie problemy uczniów w szkole.
  • Jedyna może rozmawiać z rodzicami (nauczycielom zakazała przecież bezpośrednich kontaktów z nimi).
  • Osobiście decyduje o „poziomie” i metodach nauczania w szkole.

    Jest jeszcze wiele innych spraw, które rzutują na katolickie zachowanie p. S. nie chcę jednak o nich pisać publicznie. Mogłam siedzieć cichutko i być tzw.,,prawą ręką” dyrektorki, ale straciłabym szacunek do samej siebie. Mam nadzieję, że Burmistrz Goleniowa podejmie właściwą decyzję i nie zrobi dzieciom z Lubczyny i okolic krzywdy zamykając szkołę.
Wiceprezes Fundacji - „figurant” bez jakichkolwiek praw
i była wicedyrektor szkoły w Lubczynie

#26 ~baran~

~baran~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 11:12

Fundator, prezes, dyrektor to jedna osoba! :huh:

To trzeba mieć wyobraźnię!!!
Gratuluję wszystkim

Gdzie jest statut fundacji?

#27 ~Marcin~

~Marcin~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 11:25

Ktoś jest zorientowany gdzie można znaleźć statuty fundacji i szkoły, to może być interesująca lektura jak widać ???

#28 ~GN~

~GN~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 11:43

do GN
czyli dla dobra mieszkańców i szkoły Fundacja powinna zmienić dyrektorkę i po sprawie!
Przecież to chwila. Fundacja ma prawo to zrobić z dnia na dzień
Bo w szkole wprowadzona jest polityka fundacji czy pani dyrektor?
Jeśli fundacji, to rzeczywiście zachodzi powazny problem, ale jesli tylko dyrektorki, to w czym LUDZIE PROBLEM? Przecież jest powoana przez fundację i fundacja ją odwołuje


Czy gdzieś jest opublikowany statut Fundacji?
Nie mogę się doszukać



Jest to najbardziej sensowne rozwiązanie , ale Pani dyrektor jest też prezesem Stowarzyszenia . A prezesa zmienić może tylko Walne Zgromadzenie członków stowarzyszenia minimum 15 osób. Jeżeli jest to wspólne "Koleśiowskie" stowarzyszenie to raczej będzie to nie do zrobienia.

Co teraz w takiej sytuacji. Burmistrz może wwypowiedzieć umowę na prowadzenie tej publicznej jednostki i zgodnie z prawem w tym momencie przestaje istnieć szkoła. Może też zrobić konkurs na prowadzenie ponowne szkoły innej jednostce. Lecz o ile łatwo gminie z marszu przekazać prowadzoną szkołę jednostce nie będącej JST , to o tyle powołanie nowej szkoły może nawet zając rok - takie jest prawo. Dla gminy teraz tak naprawdę jedynym sensownym rozwiązaniem jest przeniesienie i dowożenie dzieci do szkoły odległej o 5 km czyli do Komarowa lub 12km Goleniowa . I jest to przynajmniej na rok po rozwiązaniu szkoły jedyne rozwiązanie. Widzę osobiście marne szanse dla tej szkoły, gdyż sytuacja jest patowa. Gmina nie ma praktycznie prawnych instrumentów na odebranie szkoły i prowadzenie jej dalej. Może też ogłosić konkurs na prowadzenie w budynku tej szkoły nowej jednostki szkolnej. Ale jak mówię cykl załatwienia ponownych zezwoleń to około roku. Nowa instytucja która by chciała prowadzić tam szkołę musiała by z rocznym wyprzedzeniem zacząć postępowanie proceduralne. Ale nawet jak by zgosił się nowy Oferent , jakia jest pewność że za rok dwa historia się nie powtórzy.

Błędem było to że rodzice uczniów nie założyli sami stowarzyszenia i nie wystąpili w konkursie na prowadzenie tej szkoły.

Tylko z nami Polakami tak jest każdy kłapać ozorem potrafii, a jak trzeba wziąść sprawy w swoje ręce to raczka włączają i kończy się sen o dolinie.

Największą winę ponoszą tejk całej sytuacji POpaprańcy z Rady Miejskiej oraz Pani dyrektor Wydziału Edukacji w Goleniowie Pani Mucek -gorąca propagatorka prywatyzacji szkół.

A zaraz za nimi ci co teraz kłapią - RODZICE dzieci z Lubczyny

#29 ~Mieszkaniec~

~Mieszkaniec~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 11:46

Może warto spytać Pana Burmistrza Goleniowa, chyba wiedział komu przekazuje szkołę:
http://www.gs24.pl/a...ENIOW/749756961

wydaje mi się, że statuty powinien znać, może nie on, ale jego pracownicy- np. Pani Mucek. No i może dowiemy się dlaczego właśnie ta fundacja wygrała konkurs ?

#30 ~GN~

~GN~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 11:53

Może warto spytać Pana Burmistrza Goleniowa, chyba wiedział komu przekazuje szkołę:
http://www.gs24.pl/a...ENIOW/749756961

wydaje mi się, że statuty powinien znać, może nie on, ale jego pracownicy- np. Pani Mucek. No i może dowiemy się dlaczego właśnie ta fundacja wygrała konkurs ?



Wiadomo dlaczego. Ponioeważ tylko ta jedna instytucja wystartowała w konkursie na prowadzenie szkoły. Jedyny podmiot jedyny wybór :)

#31 ~Mieczysław~

~Mieczysław~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 12:01

Do Pana Czesława

Skoro jest Pan mężem Pani Prezes Fundacji, Fundatorki a zarazem Dyrektor Szkoły i tak gorąco udziela się Pan na forum bardzo prosimy o ujawnienie statutów szkoły i fundacji, toż to przecież żadna tajemnica, choć na stronie internetowej szkoły brak tych materiałów, strony internetowej fundacji nie znalazłem.

Z góry dziękuję
Pozdrawiam.

#32 ~Hania~

~Hania~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 15:27

Wiadomo dlaczego. Ponioeważ tylko ta jedna instytucja wystartowała w konkursie na prowadzenie szkoły. Jedyny podmiot jedyny wybór :)

Nie tylko Fundacja wystartowała do konkursu!!!!!!

#33 ~GN~

~GN~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 15:38

Nie tylko Fundacja wystartowała do konkursu!!!!!!


A faktycznie , Racja tylko że fundacja zebrała największą ilość punktów .


Ale trzeba powiedzieć jasno tylko dwa podmioty brane były pod uwagę gdyż spełniały wymogi konkursu. I trzeba zaznaczyć że gdyby w ówczesnym czasie rodzice chcieli przejąć tą szkołę , po spełnieniu wymogów formalnych prowadzili by szkołę bez konkursu.

#34 ~GN~

~GN~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 15:56

Ciekawy jest natomiast statut samej szkoły link.

Jak się dobrze zastanowić to jest jeszcze inne wyjście Prawne, które przyszło mi do głowy.
A mianowicie. Zapisanie się rodziców (15-20 osób powinno starczyć) do Stowarzyszenia FUNDACJA ŚWIĘTEJ SIOSTRY FAUSTYNY , wniesienie składek członkowskich, a potem zebranie podpisów i złożenie na ręce Pani Prezes natychmiastowego rządania zwołania ZEBRANIA WALNEGO . Każdę stowarzyszenie musi mieć taki zapis prawny, który zezwala na takie działanie. Jeżeli Pani Prezes nie chciała by zwołać Zebrania Walnego to naruszyła by ustawę o stowarzyszeniach - a to już śmierdzi prokuratorem.
Po zwołaniu Zebrania Walnego, wnieśc pod obrady wniosek o zmianę zarządu w trybie natychmiastowym i powołać kogoś z rodziców na miejsce Pani Prezes. A następnie dokonać zmian na stanowisku Dyrektora SP w Lubczynie.
Wydaje się to karkołomne , to co napisałem Ale jest to prawnie dozwolone i możliwe do przeprowadzenia.


Po dokonaniu takiej zmiany rodzice mieli by wpływ na pracę samej szkoły i dyrekcję. I nie muszą posiadać wiedzy w zakresie prowadzenia szkoły , wystarczy że zatrudnią osobę z taką wiedzą i uprawnieniami :

Wilk syty i owca cała . Tylko jest jedno ale . Rodzice muszą ruszyć swoje 4 litery i zabrać się do roboty a nie tylko narzekać :)

#35 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 15:59

Oj! Panie Czesławie to się Pan rozpisał. A jakie szczegóły Pan zna z piątkowego zebrania, choć Pana tam nie było. Pewnie żona miała ukryty dyktafon, bo bardzo lubi nagrywać rozmowy ze swoimi pracownikami nie wiadomo po co i oczerniać innych. A wy nauczyciele i pracownicy uważajcie co mówicie bo nigdy nie wiadomo czy nie jesteście nagrywani:-)

#36 ~and ubanish~

~and ubanish~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 16:24

przepraszam za błąd ortograficzny w słowie żądania w wiadomosci wyżej. Jak skupiam myśli na treści wypowiedzi to czasem popełniam błędy

#37 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 16:39

Wracając do Pani dyrektor. Czy to jest normalne, że swoje dzieci uczy w domu, a nie posyła do szkoły, pozbawiając zabaw z rówieśnikami, nauki współpracy w grupie. Owszem może opanują jakąś wiedzę i w domu ale co z innymi aspektami. Podobno w całej okolicy nie znalazła szkoły odpowiedniej dla synów więc stara się ją stworzyć w Lubczynie ale ta jej szkoła nie jest odpowiednia dla naszych dzieci!

#38 ~BC/USA~

~BC/USA~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 16:48

Pani “Iwona” zasugerowala, ze ja nie mam pojecia czy metoda Montessori jest skuteczna … No coz … Jako profesorka na universytecie w Stanach Zjednoczonych, wilokrotnie mialm do czynienia z uczniami z wielu szkol. Faktem jest, ze studenci po szkole prowadzona metoda oferowana przez fundacje, a zarazem dyrekcje szkoly w Lubczynie, maja lepsze wyniki od studentow po szkolach publicznych, a w najgorszych przypadkach, wyniki sa na jednakowym poziomie honorowych studentow ze szkol publicznych. Poziom nauczania metoda Montessori, w zadnym przypadku, nie koncentruje sie wylacznie na dzieciach w wieku przedszkolnym! To stwierdzenie jest niepodstawne. Wracajac do skutecznosci tej metody, zalaczam liste tylko niektorych slawnych osob, ktore byly edukowane w tym systemie:
Zalozyciele Google, Larry Page i Sergey Brin
Piosenkarz, producent i aktor, Sean “Diddy” Combs
Aktorka, Dakota Fanning
Producent gier video, Will Wright
Zalozyciel Wikipedii, Jimmy Wales
Kolumbijski pisarz (Laureat Nagrody Nobla), Gabriel Garcia Marquez
Zalozyciel i prezes AMAZON, Jeff Bezos
Inne slynne osoby, np.: Alexander Graham Bell, czy tez Thomas Edison, pomagali w otwieraniu szkol prowadzonych metoda Montessori. A wiec, jak zaznaczylam w poprzednim komentarzu, starch przed zmiana jest jedna z bolesnych przyczyn zacofania, co doprowadza do zniewazen i pomowien. Zamiast podchodzic z zawiscia i negatywnym nastawieniem do innych, sprawdzonych sposobow, jako racjonalnie myslace osoby, powinno sei znalesc kompromis, dojsc do prozumienia. Kamieniowanie I palenie na stosie osob myslacych inaczej lub z nowymi pomyslami, jak historia pokazala, nie doprowadzilo do sukcesu, a wrecz przeciwnie do sredniowiecznego zacofania …

#39 ~Dziadek~

~Dziadek~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 17:21

Do BC/USA

Droga Pani, niech Pani te sławy które zostały w Pani poście wymienione odejmie (jak najbardziej tych ludzi szanuję i cenię) i zobaczy w takim razie jak wiele osób wykształciło się tradycyjnymi metodami i co osiągnęli !!!

Mówi Pani o studentach mających lepsze wyniki po wychowywaniu tą samą metodą co w szkole w Lubczynie...na szczęście to podstawówka, potem jest jeszcze gimnazjum...liceum...już widzę jak uśmiechnięci licealiści kręcą skakanką na korytarzu w szkole i z uśmiechem skaczą wykrzykując tabliczkę mnożenia...bo niestety ale badania przebiegu zmiennośći funkcji się tą metodą nie nauczą :) Choć może tylko tak mi się wydaje z perspektywy ojca, byłego wykładowcy a obecnie dziadka. Jeśli się mylę, to może czas otworzyć jeszcze eksperymentalne gimnazjum i liceum w Lubczynie, ale może wtedy Radni Goleniowa, Pani Dyrektor ww Szkoły i wszyscy decydenci oddadzą tam swoje dzieci, bo ja nie życzę sobie żadnych eksperymentów na moim wnuku !!!

Osobiście jestem ojcem trojga dzieci, jedno z nich jest lekarzem, drugie ma doktorat i jest wykładowcą na uczelni, trzecie choć najmłodsze i poszło zupełnie inną drogą prowadzi swój własny biznes, lecz też skończyło szkołę tzw. tradycyjną. Wszyscy nauczyli się systematyczności, pracowitości i od najmłodszych lat wiedzieli, że aby dostać lepszy stopień trzeba się więcej uczyć a nie "wyżej skakać przez skakankę", czy grać w berka na korytarzu szkoły albo być głaskanym po główce. Wiedzieli, że aby do czegoś dojść trzeba ciężko pracować, bo to w przyszłości zaprocentuje. Teraz jestem dziadkiem i przykro mi patrzeć na to co się dzieje z moim wnukiem...tak, niestety on uczy się w w/w szkole, na szczęście już nie długo.

#40 ~BC/USA~

~BC/USA~
  • Goście

Napisano 21 maj 2013 - 17:58

Oczywiscie, ze metody tradycyjne potrafia byc skuteczne. Nie sugerowalam inaczej. Punktem mojej wypowiedzi jest fakt, ze czesto oczernia sie osoby, ktore wnosza "nowosci" do spoleczenstwa, i zamiast organizowac nagonke na wladze lokalne i dyrekcje szkoly, jak jest w tym przypadku, i zmuszac ich do zamkniecia placowki, a potem z satysfakcja patrzec jak kolejna proba osiagniecia sukcesu zostala "ukamieniowana" na placu publicznym, powinno sie raczej dojsc do porozumienia i wspolnymi silami dazyc do mozliwosci osiagniecia sukcesu uczniow.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych