W wielu miastach kierowcy protestowali przeciw drogim paliwom :: zobacz komentowany artykuł
Rozpoczęty przez
~franz~
, sty 28 2012 21:17
9 odpowiedzi w tym temacie
#1 ~franz~
#2 ~Gość~
Napisano 28 styczeń 2012 - 22:01
Jak nie stać kogoś na paliwo to sprzedać auto i kupić sobie bilet miesięczny na autobus/tramwaj, albo zainwestować w dobry rower. Gdzie jest napisane że każdy ma mieć auto?
#3 ~swój~
Napisano 28 styczeń 2012 - 22:10
hej lizacze tuskadupy ze szczecina !! co towarzysz tusk wam się nie podoba ??? paliwko za drogie ??? zamiast się wydurniać na drogach, skupcie się na tym, co wam wychodzi najlepiej, czyli lizaniu ryżej d.py tuska i d.p jego żydowskiej bandy !! smacznego !!
#4 ~gościu~
Napisano 29 styczeń 2012 - 08:20
#5 ~jutka~
Napisano 29 styczeń 2012 - 08:22
Użytkownik Gość dnia 28 styczeń 2012 - 22:01 napisał
Jak nie stać kogoś na paliwo to sprzedać auto i kupić sobie bilet miesięczny na autobus/tramwaj, albo zainwestować w dobry rower. Gdzie jest napisane że każdy ma mieć auto?
Czy coś cię boli?Nie masz auta?Jeździsz busem,pkp?To sobie jeździj hulajnogą nawet i nie wpie.rzaj się w sprawy,które dotyczą WIĘKSZOŚCI z nas.marna jednostko!!!(nnnnnie urażając niezmobilizowanych;)
#6 ~Turbodymoman~
Napisano 29 styczeń 2012 - 09:50
Użytkownik Gość dnia 28 styczeń 2012 - 22:01 napisał
Jak nie stać kogoś na paliwo to sprzedać auto i kupić sobie bilet miesięczny na autobus/tramwaj, albo zainwestować w dobry rower. Gdzie jest napisane że każdy ma mieć auto?
#7 ~Zbyszek~
Napisano 30 styczeń 2012 - 15:53
Przyłóżmy im pistolet saturatora do... kasy.
Protestujemy jeżdżąc i kupując na stacjach paliwo w małych ilościach i płacąc bilonem. Trochę strzelamy sobie sami w stopę. Blokujemy innych kierowców – a nie decydentów. Okazjonalne blokady różnych stacji nie utrudniają im życia – liczy się sprzedaż w skali kraju.
Proponuję przyjąć bardziej konkretną formę działania.
Wybieramy JEDNĄ sieć stacji w całym kraju z wysokimi cenami paliwa W weekendy w określonych godzinach (potem może na okrągło?) wjeżdżamy na stację i tankujemy tak z 1 literek benzyny/ropy lub 2 literki gazu i PŁACIMY BANKNOTEM 100 złotowym. Jeżeli mamy możliwość (finansową), to czynimy to powtórnie lub wielokrotnie. Oczywiście bez pośpiechu. Warto jeszcze przemyć przednią szybę...
Cel jest podwójny:
1.zablokować stację aby w okresie protestu sprzedała jak najmniej paliwa.
2.doprowadzić do tego, aby na stacji zabrakło drobnych do wydawania.
Istnieje prawdopodobieństwo, że w szybkim czasie zabraknie na stacji drobnych do wydawania. Wtedy uprzejmie prosimy, aby zabrali sobie te paliwo z baku nazad, bo my nie mamy czasu czekać godzinami, aż nam wydadzą resztę
Być może w ten sposób doprowadzimy do tego, że każą nam odjechać ze stacji bez płacenia. Wtedy, mamy przecież cały czas tę stówę, robimy rundkę i... podjeżdżamy pod następny saturator....
Taki protest ma sens, jak będzie skierowany do JEDNEJ konkretnej sieci i z JEDNYM konkretnym postulatem. Przestaniemy blokować, jak cena benzyny zejdzie u was do poziomu 4.99 a gazu 2.49. Wymuszenie ceny na jednej sieci spowoduje obniżenie w innych sieciach. Osobiście proponuje zabrać się za jednego z gigantów w branży paliwowej, czyli Shella. Posiadają oni zarówno źródła surowca, własny transport, własne rafinerie i własne stacje dystrybucji. Twierdzenie, że Shell musi podnieść ceny bo.... w górę poszła cena baryłki jest przecież kpiną. Sami sobie podnoszą cenę baryłki, aby drożej zapłacić? To niech nie podnoszą !!!
Jeżeli taką akcję udałoby się poprowadzić w skali kraju przez kilka weekendów, to Shell poniesie ogromne straty finansowe. Ciekawe co będzie wtedy wolał – obniżyć cenę, czy mniej sprzedawać?
Koledzy, i Koleżanki oczywiście, jedyną skuteczną formą uderzenia w dystrybutorów paliwa jest doprowadzenie do obniżenia sprzedaży. Innej broni potentaty paliwowe nie uznają, a w każdym razie się nie obawiają.
Zbyszek
Protestujemy jeżdżąc i kupując na stacjach paliwo w małych ilościach i płacąc bilonem. Trochę strzelamy sobie sami w stopę. Blokujemy innych kierowców – a nie decydentów. Okazjonalne blokady różnych stacji nie utrudniają im życia – liczy się sprzedaż w skali kraju.
Proponuję przyjąć bardziej konkretną formę działania.
Wybieramy JEDNĄ sieć stacji w całym kraju z wysokimi cenami paliwa W weekendy w określonych godzinach (potem może na okrągło?) wjeżdżamy na stację i tankujemy tak z 1 literek benzyny/ropy lub 2 literki gazu i PŁACIMY BANKNOTEM 100 złotowym. Jeżeli mamy możliwość (finansową), to czynimy to powtórnie lub wielokrotnie. Oczywiście bez pośpiechu. Warto jeszcze przemyć przednią szybę...
Cel jest podwójny:
1.zablokować stację aby w okresie protestu sprzedała jak najmniej paliwa.
2.doprowadzić do tego, aby na stacji zabrakło drobnych do wydawania.
Istnieje prawdopodobieństwo, że w szybkim czasie zabraknie na stacji drobnych do wydawania. Wtedy uprzejmie prosimy, aby zabrali sobie te paliwo z baku nazad, bo my nie mamy czasu czekać godzinami, aż nam wydadzą resztę
Taki protest ma sens, jak będzie skierowany do JEDNEJ konkretnej sieci i z JEDNYM konkretnym postulatem. Przestaniemy blokować, jak cena benzyny zejdzie u was do poziomu 4.99 a gazu 2.49. Wymuszenie ceny na jednej sieci spowoduje obniżenie w innych sieciach. Osobiście proponuje zabrać się za jednego z gigantów w branży paliwowej, czyli Shella. Posiadają oni zarówno źródła surowca, własny transport, własne rafinerie i własne stacje dystrybucji. Twierdzenie, że Shell musi podnieść ceny bo.... w górę poszła cena baryłki jest przecież kpiną. Sami sobie podnoszą cenę baryłki, aby drożej zapłacić? To niech nie podnoszą !!!
Jeżeli taką akcję udałoby się poprowadzić w skali kraju przez kilka weekendów, to Shell poniesie ogromne straty finansowe. Ciekawe co będzie wtedy wolał – obniżyć cenę, czy mniej sprzedawać?
Koledzy, i Koleżanki oczywiście, jedyną skuteczną formą uderzenia w dystrybutorów paliwa jest doprowadzenie do obniżenia sprzedaży. Innej broni potentaty paliwowe nie uznają, a w każdym razie się nie obawiają.
Zbyszek
#8 ~Gość~
Napisano 30 styczeń 2012 - 16:28
Użytkownik Turbodymoman dnia 29 styczeń 2012 - 09:50 napisał
człowieku od ceny paliw zalerzy wszystko ,cena chleba ,pradu itp . a po za tym niewszyscy mieszkaja tak ,że im dojazd do pracy pasuje pracuja na zmiany, mieszkaja na wsiach ale skad ty to mozesz wiedziec przeciesz ty masz kisiel zamiast mózgu i myslenie sprawia ci ból.....................
Widocznie jego stać na samochód i paliwo, a ciebie nie.
Lepiej protestuj za podniesieniem minimalnej płacy z 1200 na 3200, a nie marnujesz paliwo w głupich korkach i utrudnisz życie innym kierowcom kmiocie.
#9 ~Wodecki~
Napisano 30 styczeń 2012 - 16:34
Zbyszku czy ty jesteś zdrowy na umyśle ?
Piszesz takie bzdury że nie chce mi się ich komentować. Kup sobie rower jak cię nie stać na paliwo, albo poszukaj sobie lepiej płatnej pracy, a nie utrudniasz życie innym ludziom.
Mam dobry pomysł dla ciebie i tobie podobnych nieudaczników, oblejcie się benzyną (tą co jeszcze wam została) i się podpalcie w ramach swojego protestu. Wtedy napewno zostaniesz zauważony.
Piszesz takie bzdury że nie chce mi się ich komentować. Kup sobie rower jak cię nie stać na paliwo, albo poszukaj sobie lepiej płatnej pracy, a nie utrudniasz życie innym ludziom.
Mam dobry pomysł dla ciebie i tobie podobnych nieudaczników, oblejcie się benzyną (tą co jeszcze wam została) i się podpalcie w ramach swojego protestu. Wtedy napewno zostaniesz zauważony.
#10 ~jutka~
Napisano 13 luty 2012 - 13:28
Odnoszę wrażenie,jakby tu chodziło też o poróżnienie ludzi,abyśmy byli dla siebie wilkami.
I gapili się nawet na sąsiadów takimi wilczymi ślepiami.
Może tutaj też coś śmierdzi?
I gapili się nawet na sąsiadów takimi wilczymi ślepiami.
Może tutaj też coś śmierdzi?
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
użytkowników, gości, anonimowych


Zgłoś do usunięcia







